Kontrolowanie niepokoju może ci pomóc z twoim byłym

Odtwórz odcinek podcastu Gra

Dzisiaj trenerka Anna i ja usiądziemy i będziemy w zasadzie ręcznie ćwiczyć ten odcinek podcastu, ostateczny przewodnik po radzeniu sobie z lękiem po rozstaniu.

  • Będziemy rozmawiać o tym, jak zapanować nad lękiem.
  • Dlaczego tak ważne jest, aby mieć to pod kontrolą
  • Jak

Wskoczmy od razu.

Jak radzić sobie z lękiem po rozstaniu?



Ania:
TAk. Tak, myślę, że to naprawdę świetne. Dotyczy to chyba w zasadzie wszystkich w naszej grupie na Facebooku.

Krzysztof:
Tak. Jest tam dużo niepokoju. Zauważyliśmy, że mamy do czynienia z wieloma klientami. Anna jak zawsze przyszła przygotowana. Próbowałem być przygotowany, ale ona powiedziała: Tak, cóż-

Ania:
Ty też przyszedłeś przygotowany.

Krzysztof:
Miałem jedną rzecz.

Ania:
Ale twoja rzecz była złota.

Krzysztof:
To było całkiem interesujące. Ale wtedy ty-

Ania:
Powinieneś o tym porozmawiać.

Krzysztof:
Porozmawiamy o tym w dziale nauka. Mówiąc o sekcji naukowej, podzielimy ten odcinek na trzy części. Dobrze?

Ania:
Tak tak.

Krzysztof:
Nauka i jeszcze więcej-

Ania:
Uczucia, a potem co robić.

Krzysztof:
Uczucia, a potem co robić.

Ania:
Tak.

Krzysztof:
To świetny sposób. Tak się cieszę, że mam cię tutaj jako mojego partnera. Ponieważ dosłownie wygasałem, pomyślałem: OK, po nauce, co przychodzi po nauce? Już zapomniałem. Więc dobrze, że jesteś tutaj, aby mnie uratować.

Ania:
Cóż, tworzymy świetny zespół, więc jestem podekscytowany.

Krzysztof:
My robimy. My robimy. W porządku, więc nauka.

Ania:
Nauka.

Krzysztof:
Niepokoju.

Jakie są Twoje szanse na odzyskanie byłego chłopaka?

Ania:
O mój Boże.

Krzysztof:
Chodźmy.

Ania:
No dobrze, mówiłeś mi zanim zaczęliśmy o tym trójkącie dramatycznym. Chcę o tym wszystko usłyszeć. Powiedz mi więcej.

Krzysztof:
Tak. Więc moja żona faktycznie była… Wysłała mi to i powiedziała: Hej, możesz to wykorzystać. Albo oczywiście, powiedziałem: Och, co to jest? Powiedziała, nie wiem, po prostu brzmi fajnie. Zanim zrobiliśmy ten odcinek, pomyślałem: Och, zamierzam się o tym dowiedzieć. Spędziłem więc około 30 minut oglądając filmy na YouTube i czytając o tym. Nazywa się Trójkąt Dramatu Karpmana.

Ania:
Jak Cartman z South Park?

Krzysztof:
Nie, Karp, jak Karp.

Ania:
Żartuję.

Krzysztof:
Tak tak. Cóż, kocham South Park.

Ania:
Ja robię.

Krzysztof:
Zwłaszcza odcinek World War Craft.

Ania:
TAk. O mój Boże.

Krzysztof:
To był dżem w tamtych czasach. Teraz nie oglądałem tego od wieków. Dobra, schodzimy z tematu.

Ania:
Zawsze jednak schodzimy z tematu.

Krzysztof:
Dobra. Tak więc Trójkąt Dramatu Karpmana, lub jak inni czule go nazywają, Trójkąt Terroru, jest w zasadzie trójkątem ról, w których można znaleźć się w pułapce i nie można się z nich wydostać. Często mogą to być pewne role, które przyjmujesz w związku. Istnieją trzy rodzaje ról. Jest ofiara, to jest typ osoby, która powie: Och, cały czas dzieje się ze mną wszystko, co złe. Często udają ofiarę. Jest ratownik, to jest osoba, która przyjdzie do ofiary i powie: Och, rozwiążę twoje problemy. I jest jeszcze prześladowca, który jest kimś, kto będzie obwiniał innych ludzi za wszystkie swoje problemy, zamiast wziąć na siebie jakikolwiek rodzaj obwiniania się.

Krzysztof:
Odkryli, że ludzie, którzy są bardzo niespokojni, a czasem nawet bardzo przygnębieni, wydają się mieć te role w tym trójkącie, nie są w stanie uciec. Na przykład ratownik to bardzo powszechna rzecz, z którą myślę, że wiele osób z naszej grupy na Facebooku może wczuć się w empatię. Ponieważ często myślą lub spotykają się z facetem i siedzą tam myśląc: Cóż, mogę być tym, który rozwiąże ich problemy. Mogę to naprawić. Myślę, że trochę tego mam, a to prawdopodobnie… Na pewno masz trochę tego, bo spójrz na nasze prace. Staramy się naprawić zerwane relacje. Jesteśmy ratownikami. Ale ostatecznie dzieje się tak, że jeśli jesteś zbyt wielkim ratownikiem, nigdy nie chcesz rozwiązać problemów drugiej osoby. Zawsze szukasz więcej problemów do rozwiązania. I tak naprawdę twoim zadaniem powinno być umożliwienie innym ludziom pomocy w nauce rozwiązywania ich własnych problemów.

Krzysztof:
To, co kończy się czasem, wydaje mi się, że oglądałem ten film z facetem, który to wyjaśniał. Mówił, że ma klienta coachingowego, który pewnego dnia zadzwonił do niego i powiedział, że nie wiem, czy mamy o czym rozmawiać. Wyszedłem więc i stworzyłem sobie problem, żebyśmy mieli o czym rozmawiać. Co jest dość dziwne. Ale w jej umyśle było tak, że nie chcę wydawać pieniędzy za nic, więc stworzyłem ten problem. Była ofiarą i znalazła sposób na ponowne postawienie się w roli ofiary. Możesz więc ciągle wpadać w pułapkę, a to działa we wszystkich trzech rolach. Nie wiem, jak to się ma do lęku, po prostu uznałem to za fascynujące.

Ania:
Cóż, myślę, że pasuje to do idei ścigacza i biegacza. Jeśli umieścimy te części trójkąta w… Niespokojny styl przywiązania jest chaserem. A potem biegaczem są style unikania przywiązań, są dwa z nich, lękliwe i lekceważące. Lekceważenie jest znacznie rzadsze, strach jest znacznie częstszy. jestem byłym

Krzysztof:
Tak, wiemy wszystko o strachu.

Ania:
Tak. Jestem byłym . To rodzaj zabawy.

Krzysztof:
Dlaczego nie utrwalimy różnicy między bojaźliwymi stylami przywiązania unikającymi a lekceważącymi stylami przywiązania unikającymi.

Ania:
Dobra. Dla celów ERP, ponieważ nazewnictwo różni się poza naszą grupą i wśród różnych ekspertów. W porządku? Ale dla celów ERP strach to tylko unikanie odmiany ogrodu. Fobie-fobie, ludzie, którzy dość łatwo się wycofują, mają też skłonności do niepokoju. Dobra? Ale lekceważący unikający… Cóż, bojaźliwi również pragną intymności emocjonalnej, ale boją się, a więc boją się przywiązać do kogoś romantycznie. W porządku? Często mają to ukryte przekonanie, że w końcu coś zepsuję, więc prawdopodobnie powinienem odepchnąć tę osobę. To straszny unikanie w pigułce.

Ania:
Lekceważący to osoba, która aktywnie unika emocjonalnej intymności. To, co się wydarzy, będzie wyglądało na bardzo połączonych i świetnych słuchaczy na zewnątrz, ale jeśli chodzi o własne potrzeby lub tworzenie bliskich emocjonalnych więzi, będą ich aktywnie unikać. Jako były unikający lekceważenia, zdarzyłoby się, że zbliżyłbym się naprawdę do ludzi, a potem w pewnym momencie po prostu ich odepchnął i całkowicie odciął. A byłoby to natychmiastowe, nagłe i trwałoby wieczność. Trwałoby to naprawdę długo. Próbując się do mnie dodzwonić, nie zrobiłbym tego. To byłaby jak zamknięta księga. Ale mam mnóstwo przyjaciół. To są dwie różnice.

Jakie są Twoje szanse na odzyskanie byłego chłopaka?

Krzysztof:
Dobra. To są najbardziej prawdopodobne co? W odniesieniu do niepokoju.

Ania:
[niesłyszalne 00:06:52]. Tak. Cóż, niepokój jest ścigającym. Są to więc ludzie, którzy potrzebują niemal stałej walidacji. Ich języki miłości wydają się być słowami afirmacji lub fizycznym dotykiem. Wszystko, co… lub prezenty. Wszystko, co je potwierdza lub potwierdza, że ​​są kochani i są akceptowani. I ciągle tego potrzebują. Mają też tendencję do myślenia. Mówiąc o cyklu dramatu, o tej jednej kobiecie, o której wspomniałeś, która stworzyła dramat.

Krzysztof:
Ofiara, racja.

Ania:
Ofiara. Myślę, że wielu niespokojnych ludzi będzie odgrywać ofiary. Zapytają: Dlaczego ja? Dlaczego to się dzieje? Miałem dzisiaj klienta coachingowego, który był wyraźnie zaniepokojony. Nie jestem terapeutą, prawda? Nie jestem specjalistą od zdrowia psychicznego, jestem tylko trenerem. Ale było jasne, że była niespokojna, ponieważ dosłownie powiedziała: „przemyślam”. A to, co dzieje się w tym przemyśleniu, polega na tym, że całkowicie błędnie interpretowała wszystko, co robił jej były i mówił przez pryzmat tego, że mnie nie lubi. W ogóle nie zdawała sobie sprawy, że jego zachowanie jest spowodowane tym, że sytuacja, w której się znaleźli, była bardzo niezręczna. Nie przedstawiła go odpowiednio innym ludziom. Więc był trochę sam. Więc zamierza się wycofać i po prostu milczeć. A ona myślała, że ​​po prostu jej unika i wcale jej nie lubi. I stworzyła tę historię w swojej głowie.

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Tak.

Krzysztof:
Cóż, wydaje się, że jest to typowy temat, który zauważasz wśród niespokojnych ludzi przywiązanych, jest to, że mają te historie, które tworzą w swoich głowach. Prawie jak ich własna mała rzeczywistość. Kiedy sama rzeczywistość jest trochę inna. Zauważyłem to dużo w rozmowach z ludźmi w moim życiu osobistym, a także w coachingu ludzi lub obserwowaniu ludzi w grupie na Facebooku. Wiele razy mają taką mentalność ofiary, ale nie jestem pewien, czy to pomaga w odniesieniu do rzeczy naukowych, do których weszły wszystkie badania, które przeprowadziłeś…

Ania:
Cóż, myślę, że jedno z badań, które przeczytałem, było kilka opracowań, które zamierzam tutaj przytoczyć. Przyglądano się skanom mózgów osób, które niedawno straciły związek. Okazało się, że ból społeczny, innymi słowy ból emocjonalny spowodowany rozstaniem lub odrzuceniem, oraz ból fizyczny mają dokładnie te same ścieżki neuronowe. W jednym z badań zaobserwowali, że ludziom, którzy niedawno przeszli zerwanie, niezależnie od tego, czy tego chcieli, czy nie, zeskanowano mózgi podczas oglądania zdjęć swoich byłych i zastanawiali się nad samym rozstaniem. Kiedy patrzyli na zdjęcia, zgadnij, co się stało? Zaświeciła się część mózgu związana z bólem fizycznym. To, co to spowodowało, to wywołanie uczucia odrzucenia społecznego. Aktywuje obszary mózgu, które są zaangażowane w dosłowny ból fizyczny, które rzadko są aktywowane podczas innych neuronalnych badań emocji. Więc to naprawdę interesujące, prawda?

Krzysztof:
To naprawdę interesujące.

Ania:
Wyobraź sobie, że patrzysz na… Najwyraźniej patrzysz na zdjęcia rzeczy, które ich uszczęśliwiają-

Krzysztof:
Media społecznościowe, prawda.

Ania:
Tak, jasne? Ale wywołuje ostry ból, więc możemy zobaczyć, dlaczego powoduje tego rodzaju niepokój. Stwierdza, że ​​strata społeczna dosłownie reprezentuje, moim zdaniem, odrębne doświadczenie emocjonalne, które jest wyjątkowo związane z bólem. Mózg, jak wiemy, łaknie miłości. Bycie zakochanym zdejmuje pokrywkę z różnych szczęśliwych hormonów, takich jak dopamina i oksytocyna, i tworzy super szczęśliwe uczucia. Kiedy nasz były nas opuszcza, podaż tych hormonów dobrego samopoczucia spada, a mózg uwalnia hormony stresu, takie jak:

Krzysztof:
Kortyzol, racja.

Ania:
I epinefryna.

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Wspaniałe w tych hormonach jest to, że w stresujących czasach pozwalają nam szybko i skutecznie reagować na zagrożenia. Ale jeśli chodzi o długotrwałe cierpienia, takie jak złamane serce, te hormony stresu dosłownie kumulują się i powodują kłopoty. Więc co dzieje się w mózgu? Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że trochę bardziej się bawię.

Krzysztof:
Nie, maniakiem.

Ania:
Dobra.

Krzysztof:
Ty i ja uważamy to za fascynujące, ale wszyscy inni chcą usłyszeć te uczucia. Ale chodźmy.

Ania:
Oni są jak, Anno, zamknij się.

Krzysztof:
Zejdźmy do króliczej nory.

Jakie są Twoje szanse na odzyskanie byłego chłopaka?

Ania:
Dobra. Zejdźmy do króliczej nory, dobrze? Oto dosłownie fizyczne objawy zerwania i jak to się dzieje. W porządku? Za dużo kortyzolu w mózgu, więc długotrwały stres, mamy akumulację kortyzolu. Za dużo kortyzolu w mózgu, co on robi? Wysyła krew do głównych grup mięśni. Co się wtedy stanie? Nasze mięśnie napinają się i jesteśmy gotowi zareagować na zagrożenie, takie jak walka lub ucieczka. Jednak bez rzeczywistej potrzeby fizycznej reakcji, zakładam, że dosłownie nie walczysz ze swoim byłym, jak uderzanie go w twarz.

Krzysztof:
Racja, miejmy nadzieję. Mamy większe problemy ze smażeniem.

Ania:
Szczerze mówiąc, jeśli tego słuchasz, właśnie przeszedłeś przez zerwanie i chcesz to zrobić, nie rób tego. Bo to wsadzi cię do więzienia. I to nie przywraca byłego. Zresztą mięśnie nie mają możliwości wydatkowania swojej energii. Co się wtedy stanie? Mięśnie puchną i powodują bóle głowy, sztywność karku i okropne uczucie ściskania klatki piersiowej. Jestem pewien, że jeśli pamiętasz złamane serce, czujesz, że twoja klatka piersiowa dosłownie zapada się w sobie.

Krzysztof:
TAk.

Ania:
TAk.

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Dlatego, ponieważ-

Krzysztof:
18 lat, pierwsze złamane serce, to było najgorsze, jakie kiedykolwiek czułem. Mówię ci, mój tata był jak: Hej, chodźmy gdzieś zjeść. Ponieważ uwielbiam wychodzić do restauracji. A ja pomyślałem, F nie. Nawet nie jestem głodny.

Ania:
Jesteś jak: Nie.

Krzysztof:
Czuję to tutaj.

Ania:
No dobrze, więc co powiedziałem… Świetnie, bo… Cóż, nie świetnie. Ale to prowadzi do następnej rzeczy. Twoje mięśnie nie mogą mieć odpowiedniego ukrwienia, dzięki ponownemu nagromadzeniu kortyzolu odciąga krew z układu pokarmowego, co kończy się utratą apetytu, biegunką, przepraszam mówię o biegunce.

Krzysztof:
To szalone. W porządku.

Ania:
Albo skurcze.

Krzysztof:
Dlatego jako dziecko mam tak wiele problemów z biegunką.

Ania:
Naprawdę?

Krzysztof:
Za dużo złamanego serca.

Ania:
O mój Boże.

Krzysztof:
Tylko żartuję. Ty też to kupiłeś, to najlepsza część.

Ania:
Zrobiłem. Zrobiłem, całkowicie to kupiłem. Pomyślałem: O nie, biedny Chris. Kto tyle razy złamał ci serce? Wtedy, gdy hormony stresu szaleją w całym twoim ciele, twój układ odpornościowy dosłownie zaczyna walczyć, więc zwiększa twoją podatność, odsłaniając cię, czyniąc cię bardziej podatnym na choroby.

Krzysztof:
COVID.

Ania:
I robaki.

Krzysztof:
Dostajesz COVID.

Ania:
Tak, COVID. Dlatego wiele osób po rozstaniu doświadcza przeziębienia lub grypy.

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Dobrze?

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Ponownie, jest to stałe uwalnianie kortyzolu, co spowoduje, wiecie co? Problemy ze snem. I koliduje z twoją zdolnością do rozsądnych osądów. Pamiętam, że po rozstaniach przez chwilę nie mogłam spać. Czasami spałem tylko dwie, trzy, cztery godziny na dobę.

słońce jest też gwiazdą podsumowującą

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Rozpady aktywują obszar mózgu, który przetwarza głód i uzależnienie. Myślę, że jeśli jesteś członkiem naszej grupy na Facebooku, powinieneś to zrobić lub jeśli trenowałeś ze mną, prawdopodobnie przeczytałeś już post o jednym z naszych moderatorów, który jest dosłownie badaczem. Pracowała nad szczepionką COVID dla jednej z największych firm biotechnologicznych na świecie. Napisała artykuł o całej nauce stojącej za brakiem kontaktu i tak naprawdę mówi o tym całym pragnieniu i uzależnieniu, które powstaje w wyniku lęku, który jest wynikiem nadmiaru kortyzolu i epinefryny w organizmie. To jest nauka. Tak.

Krzysztof:
Tak, wiesz, to zabawne, niedawno przepisałem gigantyczny darmowy przewodnik na stronie internetowej, jak ogólnie odzyskać byłego. Tam umieściłem coś w rodzaju nauki. Jeden z artykułów, które napisaliśmy o [niesłyszalnym 00:15:06] powrocie do zdrowia, nazywa się Anatomia rozpadu. Mamy dużo grafiki, prawie jak system dźwiękowy, wiesz, że systemy dźwiękowe mają te wszystkie przyciski, które możesz w pewien sposób wsunąć i opuścić? Cóż, w pewnym sensie ilustrujemy, jak wyglądają wszystkie zwariowane chemikalia. I to jest takie ciekawe, bo widać boom, jedyny guzik to kortyzol. To było naprawdę świeże w mojej głowie, kiedy zacząłeś mówić. Naprawdę bawiłem się, kiedy przechodziłeś tam przez naukę.

Krzysztof:
Jedna rzecz, która… właściwie nie słyszałem badania mózgu, o którym mówiłeś, gdzie kazali im patrzeć na zdjęcia i czuli fizyczny ból. Słyszałem prawie identyczne badanie, w którym badali aspekt głodu i uzależnienia i zrobili to samo. Kazali ludziom przechodzić rozstania, kazali im patrzeć na zdjęcia swoich byłych i sprawdzali, jaka część mózgu się świeci. A także, ta sama część mózgu, która się świeci, to objawy odstawienia uzależnienia od kokainy.

Ania:
TAk. To znaczy, dosłownie twoje ciało przechodzi odstawienie narkotyków.

Krzysztof:
Dobrze. I dlatego tak wiele osób… zawsze znajdowałem-

Ania:
Chcę tu przerwać na chwilę. Właściwie były trzy badania na ten temat. To nie tylko ten sam obszar mózgu, który zapala się z powodu uzależnienia od narkotyków, ale także ten sam obszar mózgu, który zapala się z powodu obsesji.

Krzysztof:
Tak. Tak. Cóż, to ma sens. Wiesz, uzależniony od kokainy też miałby na tym punkcie obsesję.

Ania:
Więc wszystko jest takie samo. Tak.

Krzysztof:
Ale to w pewnym sensie przechodzi dokładnie w to, co zamierzałem powiedzieć. Zawsze fascynują mnie nawyki wyszukiwania naszych klientów. Ponieważ zawsze szukają tylko w dwóch miejscach. Szukają w Google, co jest najczęstszym wyszukiwaniem. I ma to sens, ponieważ chcą zachować… Mają obsesję na punkcie uzyskania odpowiedzi na pytanie: Jak powstrzymać ten ból, który odczuwam? Ale nie chcę, żeby ktokolwiek wiedział, że przechodzę przez ból. Przejdą też na YouTube. Będą szukać w YouTube. Tak więc jest też trochę tego elementu odrazy do samego siebie, jeśli chodzi o zakłopotanie z powodu chęci powrotu byłych. W każdym razie, właśnie to mnie zainteresowało.

Ania:
Cóż, to naprawdę dobrze wpasowuje się w emocjonalną część niepokoju. Dla osób w wieku 20 lat, ponieważ mamy znaczną część ludzi, myślę, że zarówno w coachingu, jak i w grupie na Facebooku, którzy są w wieku od wczesnych do późnych 20 lat. Często takie rozstania mogą być końcem pierwszego znaczącego, znaczącego dorosłego związku. I nawet po zerwaniu, takim jak pierwsza miłość, nadal możesz czuć, że utknąłeś w tej pętli poszukiwania odpowiedniego partnera. Zasadniczo bez względu na to, jakie rozstania są do dupy, prawda? Ale rozstania dotykają jednocześnie wielu kwestii, które mają korzenie w nauce tego niepokoju. Smutek, niepewność, poczucie własnej wartości, tożsamość roli, a nawet seksualność. Smutek i niepokój mogą prowadzić do uczucia paniki, obsesji i depresji.

Ania:
Tak więc osoba z obsesyjnymi lub obsesyjno-kompulsywnymi tendencjami może nagle poczuć potrzebę nieustannego sprawdzania mediów społecznościowych swojego byłego. A bardziej przygnębiona osoba może skończyć po prostu przeżuwając lub po prostu dużo myśleć i po prostu tarzać się w otchłani rozpaczy i wątpliwości. Jednak-

Krzysztof:
Który-

Ania:
Zacząć robić.

Krzysztof:
Co, jak sądzę, trafia do ofiary jako części trójkąta.

Ania:
Tak, ta ofiara. Powrót do Trójkąta Dramatu.

Krzysztof:
Tak, jasne. No to jedziemy. Znajdowanie połączeń.

Ania:
Tutaj jesteś. Lęk to o wiele więcej niż tylko zamartwianie się. Badania pokazują, że lęk pojawia się jako część stresu i traumy. Jak mówiłeś w Trójkącie Dramatu, co jeszcze może zawierać niepokój? Ponownie, to nie tylko zmartwienie, to natrętne myśli, problemy ze snem, trudności z koncentracją, uczucie paniki lub pesymizmu w przyszłości, to dosłownie niepokój, gonitwa myśli lub obsesja, może to być fiksacja. Nudności, powtarzające się zachowania, sprawdzanie mediów społecznościowych, przeglądanie wszystkich SMS-ów, które kiedykolwiek sobie wysłaliście, słuchanie wszystkich wiadomości głosowych lub czytanie wszystkich e-maili. Robiłem wszystkie te rzeczy wcześniej w zerwaniu.

Krzysztof:
Tak. Pamiętam ten tekst, pamiętam, że to robiłem. Przeglądasz i katalogujesz wszystkie teksty. Wtedy wiesz, że jesteś-

Ania:
Wtedy już wiesz, że źle ci poszło. I rozmawiasz o tym z przyjaciółmi i rodziną, nawet z nieznajomymi. Pamiętam, jak kiedyś rozmawiałem o moim zerwaniu z nieznajomym, jakimś przypadkowym kolesiem. A on był jak: Ok, czy mogę dostać twój numer?

Krzysztof:
Był bardzo… Chciał jednej rzeczy, a to nie było po to, żeby ci pomóc.

Ania:
Tak. Miałem sobie pomóc, mnie. Odpowiedź brzmiała: Nie, nie możesz mieć mojego numeru.

Krzysztof:
Powiedziałeś to tak doskonale, jak w komiksie… Powiedziałeś to tak doskonale.

Ania:
Och dzięki.

Krzysztof:
Przepraszam.

Ania:
Moje życie jest zabawne.

Krzysztof:
Uważam, że to jest świetne. Myślę, że twoje życie jest wspaniałe.

Ania:
Mam wiele zabawnych historii. Ale ogólnie czujemy się całkowicie pochłonięte tym, co się dzieje lub nie. Ale chodzi o to, że myślę, że każdy, kto to ogląda, musi zrozumieć, że w 100% naturalne jest odczuwanie niepokoju i odczuwanie tego poziomu niepokoju, jaki możesz mieć w związku z całym procesem rozstania, próbą powrotu do zdrowia po rozstaniu, a nawet myśli o odzyskaniu byłego. I w porządku jest chcieć powrotu byłego. Myślę też, że to normalne, że szukam natychmiastowej ulgi od niepokojących myśli i uczuć, dlatego mamy rodzinę i przyjaciół, którzy mówią: Och, po prostu idź od razu na randkę. Albo przestań myśleć o swoim byłym. Lub po prostu idź dalej. Chcę, abyś zrozumiał, że ten niepokój, który odczuwasz, to naprawdę dobry czas na autorefleksję i naprawdę dobrą opiekę nad własnym zdrowiem psychicznym. Niestety, każdy prawdopodobnie przejdzie co najmniej jedno lub dwa zerwania. Chcesz być lepiej przygotowany na następny raz, kiedy to się stanie. W każdym razie.

Krzysztof:
Cóż, aspekt lęku i uczuć, jedną z rzeczy, którą z pewnością powiem, że wiele zauważamy na grupie na Facebooku, to ludzie, którzy nie… Pozwalają, aby lęk kontrolował ich działania. Dlatego wiele razy mówimy ludziom, aby czytali Uspokajanie emocjonalnej burzy lub Aby uzyskać kontrolę emocjonalną. Ponieważ zauważamy, że wydaje się, że ma to ogromny wpływ na poprawę rozmów z byłymi, ale także po prostu poprawę jakości życia. Ponieważ jest to dość nieszczęśliwe, gdy cały czas jesteś niespokojny, cały czas w depresji lub masz obsesję i sprawdzasz telefon, aby zobaczyć, czy coś opublikował lub ona coś opublikowała. I o mój Boże, co by było, gdyby był ktoś nowy? A potem to nęka twoje…

Ania:
Twój dzień, twoja noc. Chodzi mi o to, że po prostu myślisz: Och… To jest, myślę, że to interesujące, musimy również porozmawiać o ludziach, którzy mają niepokój jeszcze przed zerwaniem lub którzy mają zaburzenia lękowe. Czytałem na ten temat. Ludzie z lękiem lub istniejącym zaburzeniem lękowym, związki mogą być naprawdę przerażające. Aby wejść w związek, często mogą wymyślić tak wiele powodów, dla których związek nie zadziała, dlaczego nie powinni być w związku, dlaczego samotność jest lepsza. Przemyślają wszystko i muszą naprawdę ciężko pracować, aby chronić się przed tą narracją o tym związku, która nie zadziała.

Ania:
Dla nich, dla ludzi, którzy są tak naturalnie niespokojni, bycie w związku to ogromny krok naprzód. Często przywołują problemy z zaufaniem lub złe doświadczenia. Tak więc, kiedy osoba z silnym lękiem w końcu to robi, opierając się na moim doświadczeniu coachingowym, odkryłem, że jest już tak wiele, że zainwestowali emocjonalnie i mentalnie w swojego byłego i perspektywę przyszłości, że kiedy się rozpada, nie wiem co robić. Po prostu zrozum, że jeśli z kimś zerwiesz lub pojawi się zaburzenie, to nie jest to tylko zerwanie. Lub jeśli masz ukochaną osobę lub przyjaciela, który przeżywa rozstanie i odczuwa niepokój.

Ania:
Musisz zrozumieć, że to nie jest tylko, cytuję bez cytatu, zerwanie. To nie tylko nauka wykonywania ruchów bez kogoś. Istnieje dosłownie całkowicie… mentalna wojna, którą muszą stoczyć, aby przez to przejść. Myślę, że to godne uwagi. Nie możemy po prostu odsunąć tego na bok, ponieważ po prostu za bardzo się martwisz. Albo za dużo myślisz. Nie, naprawdę musisz uważać. A jeśli masz przyjaciela, który przechodzi przez coś takiego i jest niespokojny, musisz naprawdę wspierać jego proces.

Krzysztof:
W pewnym sensie wchodzi w ten aspekt zdrowia psychicznego. Zdrowie psychiczne to taki słoń, o którym nikt nigdy nie chce rozmawiać. Społeczeństwo często zamiata to pod dywan, tak naprawdę nie ma dobrego ani idealnego sposobu. W rzeczywistości jest to coś, czego doświadczamy, gdy niestety w grupie na Facebooku otrzymujemy próby samobójcze lub groźby samobójstwa. A my mówimy: OK. Jeden z… nie pamiętam, czy był to moderator, czy nie, zadzwonili na właściwą linię pomocy dla samobójstw i to było jak 50 minut oczekiwania lub coś w tym rodzaju, co pokazuje, jak mało personelu mają ci konkretni ludzie. Ale pokazuje również, że społeczeństwo nie ma konkretnego, świetnego podejścia do radzenia sobie z bardzo trudnymi sytuacjami.

Krzysztof:
Chociaż mówię, że ktoś, kto radzi sobie z lękiem do tego stopnia, że ​​toczy tę mentalną wojnę, nie jest samobójstwem, zdecydowanie nie sugeruję tego. Mówię o tym, że często my, którzy nie mają problemów z lękiem, patrzymy na kogoś i nie mamy możliwości współodczuwania z nim. Nie mamy wyjścia… Jest to gigantyczne rozłączenie. I ważne jest, abyś to uszanował. Jestem po prostu świnią wycofującą się z tego, co mówi Anna, pamiętam, że był raz na studiach, byliśmy na… to było jak dodatkowe zadanie kredytowe, żeby pójść do muzeum i coś zrobić. Nie pamiętam dokładnie. Ale była tam dziewczyna, w której trochę się podkochiwałem. I pamiętam, że miała atak paniki. I pomyślałem, że nawet nie wiem, co robić. Na początku myślałem, że żartuje. Bo to było jak coś, co można zobaczyć w filmach. Nigdy wcześniej nie widziałem, żeby ktoś miał atak paniki. Ale kiedy zdałem sobie sprawę, że to prawda, przypominało mi się, że rozglądałem się i ludzie po prostu wyszli. Nawet nie próbowali tego przyznać.

Ania:
Co?

Krzysztof:
Byli po prostu jak, nie chcę tego dotykać ani zajmować się tym problemem.

Ania:
Czy byli tak skrępowani jej atakiem?

Krzysztof:
Tak myślę.

Ania:
Jej panika?

Krzysztof:
To znaczy, to było publicznie. I pamiętam, że była jak oddychanie i było tak, jakby wszyscy zaczęli się gapić. Myślę, że to, co w pewnym sensie z tego wyciągnąłem, to spojrzenie na te kawałki S-H-I-T. Nikt nawet nie chce pomóc. Więc to ja byłem chętny do pomocy. I skończyło się na tym, że zaprzyjaźniłem się z dziewczyną. Ogólnie rzecz biorąc, chodzi mi o to, że jeśli słuchasz tego dla przyjaciela lub masz przyjaciela, który ma ataki paniki lub silny lęk przed nawiązaniem związku, musimy dać tej osobie trochę więcej korzyści z wątpić. A często… Właściwie to bardzo pragnę poznać twoją opinię na ten temat, Anno. Wiele razy myślę, że ludzie mają pewne opinie na temat rzeczy, w których nie mają żadnych doświadczeń.

Krzysztof:
Na przykład odzyskanie byłego, chęć odzyskania byłego. Myślę, że wśród większości osób publicznych panuje ogólna zgoda: Och, dlaczego miałbyś kiedykolwiek chcieć odzyskać byłego? Dopóki ta osoba nie rozpadnie się i nie upora się z problemami lękowymi, wtedy chce odzyskać swojego byłego. I wtedy to stawia je w odpowiedniej dla nich perspektywie.

Ania:
Mam na ten temat bardzo konkretny pogląd i szczerze mówiąc, ja też czułem to samo. Ale przeszedłem już wystarczająco dużo, a niepokój i depresja to nie tylko smutek i dużo zamartwiania się. Jest o wiele głębszy. Kiedy dochodzi do rozstania, nie ma znaczenia, czy byliście nawzajem chłopakiem i dziewczyną, czy też byliście w związku małżeńskim. Zerwanie to zerwanie, a to strata. I nikt nie ma prawa mówić ci, jak opłakiwać stratę, której doświadczasz. W porządku? Więc zajmujesz tak długo, jak chcesz. A jeśli ludzie nie są wobec ciebie cierpliwi, musisz znaleźć emocjonalne zasoby, które cię wesprą. Na przykład grupa ERP na Facebooku, terapeuta, nawet… wszelkiego rodzaju rzeczy.

Krzysztof:
Mówiłeś mi coś bardzo fascynującego, co dokładnie sprowadza się do tego, o czym tutaj mówimy. Czytasz książkę zatytułowaną „Odwaga, aby być nielubianym”. I tam mają naprawdę interesującą koncepcję o jednej osobie, która cię lubi, o dwóch osobach, które cię nienawidzą, a następnie o wszystkich ludziach, którzy są obojętni. Ale myślę, że na wynos, który wziąłeś lub na wynos z książki, musisz otoczyć się tymi ludźmi, którzy po prostu naturalnie cię polubią.

Ania:
Tak, kto naturalnie cię polubi. To są twoi ludzie. I nie ma znaczenia, czy to jedna osoba, czy 10 milionów. Potrzebujesz tylko co najmniej jednego. A dla każdej osoby, która wydaje się cię nie wspierać, poświęć mniej czasu na zastanawianie się, dlaczego cię nie wspiera, i znajdź ludzi, którzy to zrobią.

Krzysztof:
Wczoraj kupiłem ten kurs YouTube, aby spróbować nauczyć mnie, jak lepiej rozwijać kanał YouTube. Oglądałem, to ten facet, który ma jakieś trzy miliony subskrybentów. Opowiadał tę historię o tym, że kiedy zaczynał, był jak ten rzemieślnik do butów. Właśnie zaczął i odpowiada na każdy komentarz, przypominało mi to, kiedy zacząłem odzyskiwanie byłego chłopaka, odpowiadając na wszystkie komentarze i wszystko inne. A potem był ten komentarz, który dostał i to było tak, jakby ta osoba właśnie powiedziała mu coś bardzo wrednego. Powiedział, że zrujnowało mu to cały dzień, do tego stopnia, że ​​nie mógł tego dnia skończyć pracy, a myślał o komentarzu i zapytał: Jak mam na to odpowiedzieć? Muszę odpowiedzieć czymś super dowcipnym.

Krzysztof:
Odpowiedział, nie był niegrzeczny ani nic w zamian. Ale potem usłyszał odpowiedź od faceta, który zostawił złośliwy komentarz, jak 10 godzin później lub coś takiego. A facet powiedział: „Słuchaj, widziałem cały sukces, jaki odnosisz na swoim kanale YouTube, naprawdę przepraszam, że powiedziałem to, co powiedziałem”. Byłem pijany wczoraj wieczorem, widziałem, jaki odniosłeś sukces, zrobiło mi się źle, że nie odniosłem takiego sukcesu i jesteśmy w tym samym wieku. Wyładowywałem się na tobie, to nie jest właściwa rzecz, muszę być lepszy. Tak więc często ludzie, którzy cię nie lubią, bardziej chodzi o nich niż o ciebie.

Ania:
Prawie zawsze chodzi o drugą osobę. Podobnie jak w przypadku duchów i oszustw, rzadko chodzi o osobę, która jest widmem lub oszukana, a nawet o osobę, która jest odbiorcą nienawistnego komentarza. Cały czas dostaję mnóstwo nienawistnych komentarzy. W moim prawdziwym życiu i-

Krzysztof:
Ja też.

Ania:
Tak. I to jest do bani. Czy mi się podoba? Nie. Czy mnie to obchodzi? Staram się troszczyć o wiele mniej niż kiedyś.

Krzysztof:
W pewnym sensie zawsze po prostu szkolę się, aby myśleć za każdego hejtera lub ludzi, którzy mówią coś naprawdę złego, jest około 15 osób, które naprawdę lubią lub lubią to, co robisz, po prostu nic nie mówią.

Ania:
Tak. Tak. Mam na myśli ludzi, którzy są-

Krzysztof:
To chyba nieprawda, ale to moja armata głowy.

Ania:
Nie, jeśli pomyślimy o tej książce, Odwadze bycia Nielubianym, naprawdę powinniśmy grać z osobą, która nas kocha i z siedmioma osobami, które są wobec nas neutralne lub pozytywne. To znaczy, to osiem osób. Kogo to obchodzi dwóch hejterów?

Krzysztof:
Jest taki cytat, który przychodzi mi do głowy z odwagą, by być nielubianym, a mianowicie: Nie możesz powiedzieć nic wartego powiedzenia, jeśli kogoś nie urazisz. Odkryłem, że to prawda. Wiele razy ludzie nie lubią… Facebook jest naprawdę… Z jakiegoś powodu raz próbowałem reklam na Facebooku i od tamtej pory go nie wypróbowałem. Ale pamiętam komentarze, kiedy po prostu wysyłasz reklamę do ogółu odbiorców, którzy niekoniecznie próbują odzyskać byłego, ale przeżywają rozstanie. Ich odpowiedź brzmi: „Dlaczego miałbyś kiedykolwiek chcieć odzyskać ten kawałek S-H-I-T? Mówią te wszystkie naprawdę gniewne rzeczy. Ludzie są czasami trochę podli.

jak wysłać SMS-a do byłego chłopaka po braku kontaktu?

Ania:
Cóż, to ich doświadczenie. Pomagamy ludziom odzyskać wielu byłych. I wiem w coachingu-

Krzysztof:
Cóż, wiem, że Anna jest w tym niesamowita. Właściwie musiałem przejść przez… przepisuję Czy twój były nadal się o ciebie troszczy? Na przykład, jak to rozgryźć?

Ania:
O tak.

Krzysztof:
A ja przeglądałem… Więc właśnie wpisałem historie sukcesu w grupie na Facebooku. I to było tak, że trenuję z Anną, trenuję z Anną, trenuję z Anną, trenuję z Anną, trenuję z Anną, trenuję z Anną. Jestem jak ten, w którym trener z Chrisem lub Chris mi pomógł? Nie. Trenuję z Anną, trenuję z Anną, trenuję z Anną.

Ania:
Cały mój sukces w coachingu to:

Krzysztof:
Trenuj z Jen.

Ania:
Tak. Ale cały mój sukces w coachingu jest możliwy dzięki tobie, Chris.

Krzysztof:
Och, zamknij się.

Ania:
Szczerze mówiąc.

Krzysztof:
Jesteś taki niesamowity.

Ania:
To prawda. To prawda, jesteś niesamowity.

Krzysztof:
Cóż, staram się pokazać, że jesteś niesamowity i wiesz, o czym mówisz.

Ania:
Dziękuję Ci. Wiem, o czym mówię. Ale szczerze, nie byłoby mojej egzystencji jako trenera, gdyby nie ty. Taka jest prawda.

Krzysztof:
Dziękuję Ci. Przyjmę komplement i strzegę go swoim życiem.

Ania:
Jesteś świetna, jesteś niesamowita. Spójrz na nasze społeczeństwo wzajemnego podziwu. Ludzie będą pytać: Dlaczego teraz tego słucham?

Krzysztof:
Tak. Tak, tu nie chodzi o niepokój, chodzi o historie sukcesu.

Ania:
Cóż, nie, myślę, że z grupą ERP na Facebooku nie musi to być grupa ERP na Facebooku. Mogę być dowolną grupą wsparcia. Nie musisz przychodzić do naszego, chociaż nasz jest naprawdę świetny. I szczerze mówiąc, nie znajdziesz żadnej grupy tak dobrej jak nasza, po prostu bez problemu, ponieważ jesteśmy po prostu tak silni.

Krzysztof:
Nawiasem mówiąc, jesteśmy zdecydowanie bezstronnymi ludźmi. Jesteśmy w tym bardzo bezstronni.

Ania:
Cóż, ciągle przyglądam się różnym grupom rozstania.

Krzysztof:
Och, nie jestem. Nie chcę. Tak, prawdopodobnie powinienem.

Ania:
Zaglądam. Bo lubię porównywać. Jestem byłym dyrektorem ds. public relations, więc chcę wiedzieć. Chcę wiedzieć, jak wygląda nasz konkurencyjny krajobraz. I jest kilka całkiem dobrych grup, ale szczerze mówiąc, nasza jest dosłownie najlepsza. Wszystko, co moim zdaniem nie jest tak dobre… jak również, przepraszam, muszę użyć odpowiedniej gramatyki. Jeśli uważam, że nie radzimy sobie tak dobrze, rozmawiam z tobą o tym.

Krzysztof:
A potem próbujemy to zrobić.

Ania:
Tak, i staramy się to zrobić.

Krzysztof:
Musimy-

Ania:
Ale zauważyłeś, ostatnio nie rozmawiałem z tobą o poprawie grupy w jakikolwiek sposób.

Krzysztof:
Cóż, zawsze działałem w mentalności ignorancji typu błogości.

Ania:
O mój Boże. Tak szalony.

Krzysztof:
W ten sposób życie działa dla mnie trochę lepiej. Zwłaszcza jeśli chodzi o patrzenie na konkurentów. Ale wtedy po prostu powiem: Dlaczego Google umieszcza ten artykuł w rankingu nad moim artykułem? Mój artykuł zawiera 25 000 słów i umieściłem dużo… Ten ma naklejone reklamy i ładowanie trwa 50 sekund.

Ania:
Wiem, że nasze usługi coachingowe są najlepsze.

Krzysztof:
Mamy świetne usługi coachingowe. Jest to również bezstronna wtyczka dla każdego, kto słucha.

Ania:
Myślę, że nasze liczby mówią same za siebie. Fakt, że są naprawdę dobre.

Krzysztof:
Mamy naprawdę dobry wskaźnik sukcesu. Jestem super… myślę, że z tego jestem najbardziej dumny. Ponieważ zawsze chciałem pokazać ludziom coś takiego jak „Słuchaj”, mamy szeroki wachlarz historii sukcesu. Pracuję nad stworzeniem strony dla serwisu, która jest właśnie tym gigantycznym nagromadzeniem historii sukcesu, boom, boom, boom. Jednak nadal nad tym pracuje.

Ania:
Jestem jednak podekscytowany, że to zobaczę.

Krzysztof:
Tak. W każdym razie, co robisz? Jesteśmy w części dotyczącej lęku, jeśli masz do czynienia z lękiem, oczywiście przejdź do naszej grupy na Facebooku lub przejdź do grupy na Facebooku lub grupy wsparcia. Co jeszcze?

Ania:
Myślę, że jedną z pierwszych rzeczy jest oczywiście zebranie wokół siebie zasobów emocjonalnych i naprawdę uczciwe poświęcenie czasu, aby najpierw zrekonstruować siebie. Po pierwsze, to oczywiście pomaga zmniejszyć niepokój po zerwaniu. Ale pomaga ci również stać się najlepszym sobą. I chodzi o to, że bycie najlepszym sobą, zrozumienie, kim jesteś poza związkiem, jest tak naprawdę tym, co przyciąga byłych z powrotem. Bycie najsilniejszym sobą, niezależnym od tego związku, jest atrakcyjne nie tylko dla twojego byłego, ale dla wielu ludzi. I może się okazać, że częścią atrakcyjności waszego związku przed rozstaniem był fakt, że być może oboje nie istnieliście jako najlepsze ja. Tak więc, kiedy stajesz się swoim najlepszym ja-

Krzysztof:
Zawsze podchodzę do tego z tobą, trochę samozadowolony w związku.

Ania:
Tak.

Krzysztof:
Ale zdecydowanie mogę zweryfikować, co mówi. Kiedy przeprowadzam wywiady z historiami sukcesu, zawsze staram się to zbadać i zobaczyć, Hej, czy naprawdę zrobiłeś coś wyjątkowego? I jedną rzeczą, którą konsekwentnie zauważamy, jest to, że wielu z nich osiągnęło emocjonalnie punkt, w którym są wystarczająco bezpieczni, nawet jeśli nie odzyskają swoich byłych. Wchodzą więc w proces myśląc, że chcę odzyskać mojego byłego bardziej niż cokolwiek innego. Często kierują się tymi niespokojnymi tendencjami. A potem gdzieś podczas pracy z nami, przechodzą do miejsca, w którym są, Wiesz co? W porządku, jeśli ich nie odzyskam. I myślę, że ta mentalność jest kluczowa, zanim jeszcze zaczniesz z nimi rozmawiać. Do tego właśnie nawiązujesz.

Ania:
Dobrze. Tak. To znaczy, przeszedłem ten proces dwa razy, żeby odzyskać byłych.

Krzysztof:
I odzyskałeś ich oboje?

Ania:
Obaj z powrotem.

Krzysztof:
I myślę, że masz-

Ania:
Jestem żonaty.

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Tak.

Krzysztof:
Ja też. Chcesz konkurować?

Ania:
Tak, ty też. Spójrz na siebie. Spójrz, jak wszyscy jesteśmy małżeństwem, po rozstaniu. Ale myślę, że po zerwaniu uczysz się o sobie. Znajdujesz sposoby na obniżenie poziomu stresu, pielęgnujesz hobby, pielęgnujesz przyjaźnie. To czas, aby zanurzyć się w czymś innym niż rozpamiętywanie przeszłych związków, ponieważ pomaga ci to zobaczyć przyszłość z udziałem lub bez zaangażowania byłego. Często dostaję klientów, którzy powiedzą: Moi przyjaciele każą mi wyjść, bawić się lub iść na randkę. I zawsze pytają mnie, czy powinienem? A moja odpowiedź to pytanie, czy jesteś na to gotowy? Zrób to tylko wtedy, gdy chcesz i jeśli czujesz się gotowy. Nigdy nie umawiaj się na randki tylko dlatego, że ktoś każe ci to zrobić. Musisz dać sobie odpowiedni czas na żałobę.

Ania:
Naprawdę poważnie podchodzę do tego. To znaczy, strata to ważna rzecz. Nie możesz tego po prostu zetrzeć pod dywan. Tak więc każdy mówi ci, żebyś po prostu ruszył dalej, zwłaszcza jeśli po rozstaniu minęło sześć miesięcy lub mniej, jest to rodzaj karmienia byka. Dobrze?

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Tak. To znaczy, niepokój może sprawić, że będziesz naprawdę bezbronny. Musisz więc poświęcić czas na refleksję. Jest to szczególnie trudne, jeśli cierpisz na przewlekłą chorobę psychiczną lub masz problemy ze zdrowiem psychicznym. Ponieważ traumatyczny stres związany z rozstaniem może być przytłaczający, a nawet wyniszczający. Nie mogę powiedzieć, ile mam klientów, którzy mają jakieś zaburzenia lękowe lub cierpią na depresję. Najlepszą rzeczą jest naprawdę uzyskać profesjonalne wsparcie w radzeniu sobie z problemami ze zdrowiem psychicznym, aby zapobiec traumatycznemu lub trwałemu traumatycznemu stresowi i zaburzeniu lękowemu przed przejęciem twojego życia.

Ania:
Nawet jeśli wcześniej nie zdiagnozowano u Ciebie przewlekłej choroby psychicznej, nadal jest całkowicie możliwe i całkowicie uzasadnione, abyś czuł się niespokojny, smutny i niespokojny po rozstaniu. Po prostu myślę, że to dobry czas, aby szukać pomocy u terapeuty lub doradcy. Dla mnie to gromadzenie wokół siebie zasobów wsparcia, zrozumienie, jak wygląda twoje życie poza związkiem. I szczerze ćwicz wdzięczność. Ponieważ kiedy przeżywasz rozstanie, masz przytłaczające uczucie straty i bólu serca. Dzięki wszystkim hormonom stresu i nauce o niepokoju będziesz mieć wizję tunelową i zobaczysz tylko negatywność tego, co dzieje się w Twojej sytuacji.

Ania:
To pomaga… wiem, że to brzmi trochę hipissko-dipsko, ale zamiast skupiać się na rozstaniu lub niepokoju związanym z doświadczeniem, przekieruj swoją energię na docenienie tego, co masz. To jedna z największych rzeczy. Nawet jeśli jest mały, prawda? Jak jedzenie, dzisiaj zjadłam naprawdę dobrego burgera. Albo jak dla mnie, dzisiaj miałam naprawdę dobre wegańskie brownie, które, jak sądziłem, nawet nie będzie dobrze smakować. Myślałem, że będzie smakować jak kupa i faktycznie było super pyszne. Tak więc jestem za to dzisiaj wdzięczny. Tak.

Krzysztof:
Naprawdę?

Ania:
Tak. Myślałem, że to będzie naprawdę okropne.

Krzysztof:
Wszystko, o czym myślę, kiedy powiedziałeś wdzięczność, to to, czy kiedykolwiek widziałeś… Wiem, że lubisz anime. Dobrze? Jakieś anime, prawda?

Ania:
TAk. TAk.

Krzysztof:
Widziałeś kiedyś anime Hunter X Hunter?

Ania:
TAk.

Krzysztof:
10 000 ciosów wdzięczności? Uwielbiam to. To jak moja ulubiona rzecz.

Ania:
Patrz na nas-

Krzysztof:
Będę to oglądał cały czas. To mi to przypomina.

Ania:
Każdy, kto ogląda ten film lub słucha podcastu, tak, musicie obejrzeć to anime.

Krzysztof:
Tak, proszę bardzo. To jest… Ale tak. Chodzi mi o to, że jedyne, o czym myślę, aby dodać, to myślę, że wiele razy ludzie, których ogarnia lęk, mają ogromny problem ze strukturą. A czasami mała struktura jest dobra. Tak więc wiele razy zobaczysz, jak Anna lub ja polecamy tę rzecz, którą nazywamy świętą trójcą, która jest rodzajem zdrowia, bogactwa, relacji. I próbować robić rzeczy, które w pewnym sensie maksymalizują te obszary twojego życia. To samo w sobie, po prostu nabranie trochę rozpędu, zrzucenie śnieżki toczącej się ze wzgórza, może pomóc, oprócz 10 000 ciosów wdzięczności dziennie. Oprócz wszystkich innych pięknych rzeczy, zasobów wsparcia emocjonalnego i wszystkich rzeczy, o których mówiła Anna. Myślę, że to całkiem nieźle. To znaczy, jeśli chcesz więcej, hej, zgadnij co? Anna jest dostępna do coachingu.

Ania:
Ja jestem. Cóż, właściwie nie w tym i przyszłym tygodniu, bo jestem już pełny.

Krzysztof:
Tak, przepraszam za to.

Ania:
Przepraszam.

Krzysztof:
Ale za kilka tygodni.

Ania:
Tak, za kilka tygodni. Mam wolne w trzecim tygodniu marca i czwartym tygodniu marca.

Krzysztof:
Bum. Proszę bardzo. Zapisz się.

Ania:
Będziemy się świetnie bawić. Co się kończy… To naprawdę ciekawe, nie wiem, co dzieje się z ludźmi, których coachujesz, czy z Tylerem, ale często moja sesja zaczyna się od mnóstwa łez i smutku. A potem z jakiegoś powodu, pod koniec się śmiejemy. Nie wiem, co się dzieje. Może przeżywam kolejkę górską emocji z moimi klientami.

Krzysztof:
Kiedy trenowałem, nikt nie płakał przede mną, nigdy.

Ania:
Co?

Krzysztof:
Nie wiem dlaczego, myślę, że to dlatego, że jestem facetem. Myślę, że to dlatego-

Ania:
Tak myślisz?

Krzysztof:
… boją się. Tak, myślę… Myślę, że mężczyźni byli o wiele bardziej otwarci niż kobiety. I myślę, że to dlatego, że są strzeżeni, a niektóre aspekty relacji mogą być trochę krępujące, aby je wydobyć. I prawdopodobnie po prostu czują się z tobą bardziej komfortowo.

Ania:
Myślę, że szczerze wydzielam wibracje starszej siostry lub mamy.

Krzysztof:
Myślę, że to bardziej starsza siostra. Ktoś, kogo znasz, będzie cały czas na twoim rogu, zabierze cię pod skrzydła, ochroni cię, dostarczy wyników.

Ania:
Tak. Skopię tyłek w twoim imieniu.

Krzysztof:
Proszę bardzo.

Ania:
Nie podpalę kogoś dosłownie, ale zrobię co w mojej mocy, aby mentalnie wyobrazić sobie kogoś w ogniu dla ciebie.

Krzysztof:
Tam ty. Dobrze. Anna jest najlepsza.

Ania:
Ty też jesteś. Dlatego jesteśmy przyjaciółmi.

Krzysztof:
Uwielbiam robić z tobą te podcasty.

Ania:
Czy ty?

Krzysztof:
To takie interesujące.

Ania:
Ja też ich lubię. Kocham ich.

Krzysztof:
Ta, którą zrobiliśmy, i nie mają tak wielu wyświetleń, jak sądzę, na YouTube tylko ze względu na naturę. Ludzie na YouTube lubią 10-15 minutowe filmy. Ale w podkaście mają tysiące słuchaczy, ludzie po prostu chodzą.

Ania:
Naprawdę?

Krzysztof:
Tak. Nie wiem, czy ci to powiedziałem.

Ania:
O mój Boże, nie, nie wiedziałem.

Krzysztof:
Tak tak. Ludzie cały czas cię słuchają, Anno.

Ania:
O mój Boże.

Krzysztof:
Ale fajną rzeczą jest ten podcast, który zrobiliśmy na temat gniewu i co zrobić, jeśli twój były jest na ciebie zły.

Ania:
Agresja?

Krzysztof:
Tak. To był naprawdę dobry odcinek. Pamiętam, jak pomyślałem: Ten odcinek idzie naprawdę dobrze. Pamiętam, że otrzymywałem opinie od ludzi z grupy na Facebooku, a potem ludzie czasami w komentarzach na YouTube lub w komentarzach na stronie mówili: Wow, to jest coś, czego nigdy wcześniej nie słyszałem. I w ten sam sposób mam wibracje o tym odcinku. Więc mam nadzieję, że to samo stanie się tutaj.

Ania:
To dlatego, że dostarczamy prawdziwe treści, które są pomocne.

Krzysztof:
To prawda.

Ania:
Nie mówimy tylko: tak radzisz sobie ze swoim lękiem. Mówimy o nauce i naszym własnym doświadczeniu z tym.

Krzysztof:
Tak. Co więcej, od czasu do czasu zbaczam z trasy i zaczynam mówić o anime, World of Warcraft lub absurdalnych rzeczach.

Ania:
Ale chodzi o to, że jadę tam z tobą.

Krzysztof:
Wiem. Czasami to ty prowadzisz mnie na zbłąkaną ścieżkę.

Ania:
Wiem. Okej, teraz kiedy rozmawiamy, jesteśmy trochę poza tematem, ale muszę ci powiedzieć, że nie wiem, co to jest, ale ostatnio widuję wiele TikToksów, które pokazują, że Giles jest naprawdę atrakcyjny.

Krzysztof:
Czy słyszałeś o… Giles jest atrakcyjnym mężczyzną. Mam na myśli, jestem hetero, ale Giles jest-

Ania:
Ale to znaczy, kiedy po raz pierwszy oglądasz Buffy, kiedy jesteś dużo młodsza, ja nie… to znaczy…

Krzysztof:
Cóż, nie patrzysz na niego w ten sposób.

Ania:
Dobrze. Nie patrzysz na niego w ten sposób. Ale teraz-

Krzysztof:
Tyle że Willow go lubiła. Zawsze się w nim podkochiwała. Jest gejem, podkochiwała się w nim. Mówię ci, człowieku.

Ania:
Ale szczerze mówiąc, teraz, kiedy jestem starszy, oglądałem więcej Buffy i dzięki tym TikToksom pomyślałem: O mój Boże, Giles był super gorący. Dlaczego nigdy tego nie widziałem? O mój Boże.

Krzysztof:
To dlatego, że Spike tam był. Wysłuchałem wywiadu Jamesa Marstersa, mówił… Ale czy słyszałeś o kontrowersji i wszystkim z Joshem Whedonem?

Ania:
Który? O tak. Tak naprawdę nie jest feministą i po prostu to wszystko.

Krzysztof:
Och, już to wiedziałem. Ale naprawdę lubię… nadal, nie możesz odebrać mojej miłości do Buffy. Trzymam się tego.

Ania:
Tak. To znaczy, zawsze będę kochać Buffy, Angel i Firefly.

Krzysztof:
Świetlik jest najlepszy. Zawsze myślałem, że ta scena, w której Giles… nie wiem, czy pamiętasz, ale on śpiewa. To scena czwartego sezonu. Gra na gitarze i śpiewa Behind Blue Eyes albo nie pamiętam nazwy piosenki. Ale to była scena, w której pomyślałem, stary, Giles jest dość uprzejmy. Jest całkiem niesamowity.

Ania:
Dobrze. Mówię: O mój Boże. To znaczy, musiał być atrakcyjny. Ale teraz, w moim 46-letnim wieku, patrzę na niego tak, jakby Giles naprawdę to robił.

Krzysztof:
Cóż, mam na myśli, że został obsadzony przez brytyjskiego aktora, który sam w sobie wygląda całkiem nieźle. Ale zawsze będę fanem Spike'a, bez względu na wszystko.

Ania:
Spike to mój ulubiony. Tak.

Krzysztof:
Moją ulubioną sceną Spike'a jest ta, w której próbuje wymyślić, jak… Nawiasem mówiąc, spoilery. Próbuje wymyślić, jak poderwać Buffy i używa tego manekina. Ćwiczy na manekinie i wpada w złość na manekina i przewraca manekina. Po prostu wzdycha, podnosi go z powrotem i zaczyna od nowa. To moja ulubiona scena Spike'a. Ponieważ jest po prostu szalony.

Ania:
On jest. Och, Spike, był moim ulubionym.

Krzysztof:
W każdym razie spójrz, co mi zrobiłeś. Wstydź się. Ty też wiesz, co robiłeś.

Ania:
Co? Tak. Wiedziałem.

Krzysztof:
Zróbmy teraz wezwanie do coachingu.

Ania:
Oh.

Krzysztof:
Jeśli chcesz coachingu z Anną…

Ania:
Trenuj ze mną. Będziemy się świetnie bawić. I możesz też płakać ze mną, w porządku.

Krzysztof:
To bezpieczna przestrzeń. Zajrzyj do opisu poniżej, będziemy tam mieli link, abyś mógł niejako obejrzeć… Złożyłem całkiem fajną prezentację wideo zespołu trenerskiego i referencji oraz tego, co możemy dla Ciebie zrobić. I sprawiliśmy, że wszystko wyglądało fajnie i odlotowo. Oczywiście, kiedy mam na myśli mnie, mam na myśli mojego edytora wideo, ponieważ nawet nie wiem, jak cokolwiek edytować.

Ania:
Jesteś taki zabawny.

Krzysztof:
I krzycz do Johana, który jest naszym montażystą wideo. Właśnie się zaręczył.

Ania:
Co? Gratulacje, Johan.

Krzysztof:
Dobrze dla niego. Tak. Johan, tak.

Ania:
Kiedy jest jego ślub?

Krzysztof:
25 września, czyli urodziny mojej żony. I powiedziałem: O mój Boże, tak miało być.

Ania:
Jest na Filipinach, prawda?

Krzysztof:
Tak, Filipińczyk, tak. I jego dziewczyny też na Filipinach, teraz chyba narzeczony.

Ania:
To będzie-

Krzysztof:
Mieszkali na różnych wyspach.

Ania:
Co naprawdę? Na której wyspie mieszkał? Czy wiesz?

Krzysztof:
Nie mam pojęcia. Bladego pojęcia. Pokazuje, ile-

Ania:
Cóż, jest około 7000 wysp.

Krzysztof:
Tak. Dziękuję za wyciągnięcie mnie z tego. Ale najwyraźniej poszedł tam, żeby się jej oświadczyć. Ale zawsze wywierałem na niego presję. Pomyślałem: Hej, zamierzasz się jej oświadczyć? Powiedział mi, że mam pierścionek. I pokazał mi pierścionek. A ja powiedziałem: Cóż, zaproponuj jej. On jest jak, czekam na odpowiedni moment. W końcu to zrobił.

Ania:
To takie słodkie. Spójrz na siebie, zbliżając ludzi.

Krzysztof:
To też jest dla mnie przerażające, nienawidzę robić tego o sobie, ale mówię, o cholera, teraz muszę go wspierać. Płacę mu pensję. Więc myślę, że muszę naprawdę sprawić, by ta rzecz z YouTube działała.

Ania:
Co się dzieje, gdy mają dziecko?

Krzysztof:
No cóż, klan [cydr 00:49:51].

Ania:
Tak, proszę bardzo.

Krzysztof:
To mój sposób na zdobycie darmowego edytora wideo. Mówimy: Hej, zaadoptujemy cię, zamieszkaj z nami.

Ania:
Byłoby świetnie.

Krzysztof:
Tak, ale gratulacje Johan, nasz montażysta wideo.

Ania:
Tak, gratulacje.

Krzysztof:
Jeśli nie wiesz, to on robi wszystkie nowe fajne miniatury, robi wszystkie naprawdę odlotowe… Wszystko, co dobrze wygląda na naszym kanale, nie jest mną. Jeśli chcesz zobaczyć, jak wyglądała moja edycja na YouTube, wróć do pierwszego filmu, który zrobiłem, a to pokaże ci zakres moich umiejętności edycyjnych. To okropne.

Ania:
O mój Boże. Ale to o wiele lepsze niż ja. Nawet bym nie wiedział. Byłoby to tylko to jedno ciągłe ujęcie, które mam nadzieję, że będzie po prostu w porządku.

Krzysztof:
To było.

Ania:
Czy o to właśnie chodziło?

Krzysztof:
To było. Miałem… Tak, powinieneś to obejrzeć. To zabawne. Pomyślałem: OK, włożę się do garnituru, muszę być w garniturze. To takie głupie.

Davy Crockett król dzikich pograniczy

Ania:
Muszę być w garniturze.

Krzysztof:
Tak. A rada jest nieaktualna. Więc myślę… wczoraj słuchałem niektórych starych, ponieważ przerabiałem niektóre z zakulisowych ustawień SEO. A ja pomyślałem, Boże, to straszne. To źle, to źle, to źle.

Ania:
Jestem pewien, że było w porządku.

Krzysztof:
Nie, nie, nie, rada była tak absolutnym minimum, że nie będzie… Ale nieważne. Po prostu-

Ania:
Tak, wszystko w porządku.

Krzysztof:
Tak. W każdym razie, jeśli chcesz coachingu z Anną, zajrzyj do opisu poniżej.

Ania:
Tak, trenuj ze mną. Lubię coaching. Lubię rozmawiać z ludźmi. Ponieważ wiecie, spędzam tak dużo czasu jako ludzki kalkulator, że uwielbiam coaching. To po prostu sprawia, że ​​znów czuję się jak człowiek.

Krzysztof:
Cóż, proszę bardzo. Anna właśnie przyznała się do nas, że jest robotem, sztuczną inteligencją.

Ania:
Tak, nie pozwól mi pozostać robotem przez całe życie. Proszę trenuj ze mną. Ratujesz mnie.

Krzysztof:
Proszę bardzo. Po prostu spójrz na poniższy opis, jeśli chcesz. Jeśli słuchasz tego podcastu, po prostu przejdź do strony coachingowej na stronie internetowej, Ex-Boyfriend Recovery lub Ex-Girlfriend Recovery, jeśli jesteś mężczyzną słuchającym aspektu lęku.

Ania:
TAk. Nadal będziemy się dobrze bawić, zarówno mężczyźni jak i kobiety.

Krzysztof:
Możesz też płakać, jeśli jesteś mężczyzną. Nie martw się. Z Anną wszystko w porządku.

Ania:
Wiesz co? Jeden mężczyzna płakał do mnie dzisiaj podczas naszej sesji.

Krzysztof:
Nie ma mowy.

Ania:
TAk.

Krzysztof:
Co do cholery jest nie tak? Dlaczego nie będą płakać ze mną?

Ania:
Myślę, że po prostu… nie wiem. Może rozpłaczę się. Cóż, zerwania są naprawdę trudne. Jak możesz nie płakać?

Krzysztof:
Tak, chyba tak. Może wydzielam ten klimat, Przestań płakać, zamierzamy-

Ania:
Przestań płakać, nie płacz!

Krzysztof:
Tak, sierżant musztry, prawda.

Ania:
Nigdy więcej łez! Żadnego dla ciebie!

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Nie, po prostu mówię: W porządku, jeśli chcesz płakać.

Krzysztof:
Tak. Pozbywając się tej prezentacji, dziękuję za wysłuchanie tego wszystkiego i wrócimy w przyszłym tygodniu. Czy mamy pojęcie, o czym będziemy rozmawiać w przyszłym tygodniu, czy po prostu znowu to zrobimy?

Ania:
Nie. To znaczy, wiesz, jak nie lubię tego robić. Muszę o tym pomyśleć. O czym chcesz porozmawiać?

Krzysztof:
Cóż, wiesz, pisałem ten artykuł o tym, czy twój ex nadal się o ciebie troszczy? Ale to jest tak ogólne i tak jest… Ale mój umysł jest tak skupiony na tym. Więc coś w tej sferze, z czym prawdopodobnie musiałbym się przygotować.

Ania:
Często dostaję takie pytanie. Na przykład: Skąd mam wiedzieć, że nadal się o mnie troszczy?

Krzysztof:
Tak.

Ania:
Znaki i sygnały tego. słucham i-

Krzysztof:
Tak, byłem-

Ania:
Tak.

Krzysztof:
Próbowałem odnieść to do Carla Junga, psychoanalityka.

Ania:
[Uniwersytet 00:53:10] i tak dalej.

Krzysztof:
Tak. Może coś związanego z tym, że mogę… po prostu myślę dobrze, co da mi film na YouTube, który mógłbym wkleić w artykule, żeby wyglądał naprawdę dobrze? To prawdopodobnie nie jest podstawa udanego tematu.

Ania:
Chodzi mi o to, że chcesz, aby wszystkie Twoje treści były spójne na wszystkich platformach. Więc rozumiem.

Krzysztof:
Chcę, żeby wyglądało dobrze i żeby było jak najwyższej jakości. I wiem, że jakość idzie w parze.

Ania:
I Ty. Razem tworzymy jakość.

Krzysztof:
Tak tak.

Ania:
Tak.

Krzysztof:
Cóż, w zasadzie pokaż się w przyszłym tygodniu, a dowiemy się, co się stanie.

Ania:
Będziemy mieli o czym porozmawiać, będzie dobrze.

Krzysztof:
Rozwiążemy to, chłopaki.

Ania:
Tak.

Krzysztof:
W porządku.

Ania:
W porządku. Dzięki chłopaki.