Historia sukcesu: pozwolenie na odejście jej byłego sprawiło, że chciał wrócić

Odtwórz odcinek podcastu Gra

Ostatnio dużo mówimy o tym pomyśle, aby powrócili. Wielokrotnie powtarzałem, jak uważam, że jest to kluczowy element i sukces, który można później zobaczyć, i wyglądało na to, że Jule, nasza najnowsza wersja, wzięła sobie moje słowa do serca.

Po tym, jak jej były z nią zerwał, a nawet całkowicie uniknął rozmowy o zerwaniu, dołączyła do Programu Odzyskiwania Byłego Chłopaka i ostatecznie odzyskała swojego byłego.

Obejrzyj lub posłuchaj, aby dowiedzieć się dokładnie, jak to zrobić.



Jak puszczenie jej byłego pomogło mu wrócić Come

Krzysztof:
W porządku. Dziś mam zaszczyt przeprowadzić wywiad z jedną z naszych Julie. I wchodzę w tę ślepą. Tak naprawdę nic nie wiem o jej sytuacji, co będzie nie lada gratką. Więc każdy, kto tego słucha lub ogląda, będzie się uczyć tak, jak ja się uczę. Jak się masz, Julie?

Julia:
Radzę sobie. Jak się masz, Chris?

Krzysztof:
Wiszą tam. Wiszą tam. Od czego więc zacząć? Zacznijmy od praktycznego miejsca. Jak długo byliście razem z byłym, zanim się rozstaliście? Jak wyglądało rozstanie? Dlaczego nie zaczniesz od początku.

Julia:
Więc byliśmy razem około rok i miesiąc przed rozstaniem.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
I to było interesujące. Poznaliśmy się z Facebook Dating, kiedy po raz pierwszy korzystałem z aplikacji.

Krzysztof:
A czy randki online? Czy kiedykolwiek próbowałeś-

Julia:
Och, mam.

Krzysztof:
Tinder czy Zawias, czy coś takiego?

Julia:
Właściwie to mam, ale nigdy nie był to poważny czas. To było jak, OK, cóż… Ponieważ jestem singlem od kilku lat, od czasu mojego ostatniego ex. Ale ja korzystałem z aplikacji randkowych, ale wtedy jeden z moich znajomych powiedział: Naprawdę powinieneś to wypróbować i tak dalej. Facebook Randki są trochę poważniejsze… Od jakości facetów, na których wpadała. Więc pomyślałem, OK. Pozwól mi spróbować. I tak wpadłem na mojego byłego.

Krzysztof:
W porządku. [przesłuch 00:01:28] Więc wpadłeś na swojego byłego i umawiałeś się z nim przez półtora roku, prawda?

co jest zanim się zakocham?

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie).

Krzysztof:
Więc pominiemy całą zabawną część i przejdziemy do złej części.

Julia:
Dobra.

Krzysztof:
Jak dokładnie doszło do zerwania? Jakie było rozumowanie? Co on powiedział? Kto z kim zerwał? Dlaczego nie przeprowadzisz nas przez to.

Julia:
Tak więc, kiedy odnoszę się do zerwania, odnoszę się do tego… Cóż, teraz trochę zabawnie jest patrzeć na to wstecz. Ale zawsze nazywam to emocjonalnym rollercoasterem.

Krzysztof:
Dobra. Więc poszedłeś-

Jakie są Twoje szanse na odzyskanie byłego chłopaka?

Julia:
Więc-

Krzysztof:
W górę iw dół, i po prostu wszędzie?

Julia:
Tak. Więc zerwanie nastąpiło, dosłownie, prawdopodobnie trzy dni po spotkaniu. Spędzaliśmy czas i wszystko było typowe, a potem nagle zdałem sobie sprawę, że po prostu bardziej podchodzi do naszych planów. I używał wymówki: Och, muszę więcej pracować, muszę więcej pracować. A potem jestem tutaj jak: Cóż, powiedz mi, co się dzieje. Nie komunikujesz się.

Julia:
I tak w dniu, w którym nastąpiło rozstanie, mieliśmy spędzać czas. Zazwyczaj była to sobota. A ja powiedziałem: OK. Cóż, mamy plany spędzania czasu. On jest jak, w porządku. Tak, dam ci znać. Przychodzi 4:00 lub 5:00 po południu, a ja mówię: Więc… Co słychać? To jak świerszcze. Co się dzieje? Dosłownie wysłał mi wiadomość w stylu: „Och, jadę na Wschód, żeby dokończyć tę pracę”. Prawdopodobnie nie będę się z tobą spotykać. I kompletnie mnie zdmuchuje.

Julia:
I to jest miejsce, w którym tak się wściekam, i myślę: Żartujesz sobie? Miałeś tyle godzin, żeby mi to powiedzieć. Co do cholery? I wtedy ja-

Krzysztof:
Więc-

Julia:
Artykułowałem.

Krzysztof:
Dobra. Więc w zasadzie dzieje się tak, że prawie unika konfrontacji z tobą? Czy to-

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Co się dzieje? On dostaje-

Julia:
Absolutnie.

Krzysztof:
Sens i nie chce się z tobą spotykać. Więc zamierza tego uniknąć, a ty po prostu wybuchasz. Ponieważ naturalnie myślisz: Co do cholery? Dlaczego mi nie powiedziałeś?

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie).

Krzysztof:
Dobra. Więc-

Julia:
Zdecydowanie.

Krzysztof:
Po pierwsze, to pierwsza czerwona flaga, że ​​coś jest nie tak.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
Absolutnie.

Krzysztof:
Jaka jest następna czerwona flaga?

Julia:
Następna czerwona flaga była, ponieważ wkurzam go, że teraz wysyła wiele wiadomości, po prostu wysadzając je w powietrze. Jak możesz to zrobić? Co do cholery? Na przykład jestem osobą. Dlaczego nie mogłeś mi tego powiedzieć? Wszystkie te rzeczy, a on po prostu tak, nie mogę tego teraz zrobić. Ciągle mnie zdmuchuje. A on jest jak, muszę z tobą porozmawiać jutro.

Julia:
A ja na to: Co? Jak, to musi być teraz naprawione. A on na to: Nie. Muszę z tobą jutro porozmawiać. Jestem jak, co do diabła. Więc przez całą noc nie komunikujemy się. Nic nie mówi. Robi Bóg wie co. Następnego dnia, po oficjalnym zerwaniu, dzwonię do niego. I nie zawracał sobie głowy pisaniem, dzwonieniem, nic rano. Zupełnie nic.

Jakie są Twoje szanse na odzyskanie byłego chłopaka?

Julia:
Więc w końcu dzwoni do mnie po jednym z moich i mówi po prostu Hej… Porozmawiamy później. A ja na to: Nie. Chcę teraz porozmawiać. I nadal to odpycha. Więc w końcu, tej nocy, zastanawiam się, co się dzieje? I tak to zrobiło się szalone, gdzie jest po prostu, jestem jak, gdzie jesteś? Nawet nie wiem, gdzie on jest. On jest jak, właśnie obudziłem się z drzemki. Jestem jak drzemka? Na przykład, wciąż tu jestem. Co się dzieje? Nie rozmawiasz ze mną, a to jest problem. Na przykład, zdmuchujesz mnie. Co do cholery?

Julia:
W końcu pęka, a on mówi: nie mogę już tego robić. Skończyłem. A ja na to, co do diabła masz na myśli, że skończyłeś? Zwłaszcza że teraz zrywa ze mną przez telefon. A ja na to, że nie masz nawet zwykłej uprzejmości, by mi powiedzieć osobiście.

Krzysztof:
Strach jest mówić im osobiście. Nie będę kłamać. Moja pierwsza dziewczyna w życiu, myślę, że zerwałem z nią, gdy miałem 19 lat, prawda? Więc spotykaliśmy się przez około rok. I dosłownie użyłem, skończyłem. Ale zrobiłem to przez SMS i dosłownie miałem na myśli rozmowę. Na przykład skończyłem z tą rozmową. Ale ona uznała, że ​​oznacza to związek, a ja powiedziałem: Och, w porządku.

Krzysztof:
Więc myślę, że mogę współczuć lub wczuć się w twój ex, który boi się tej rozmowy i mówi, że skończyłem. Ale czy były jakieś oznaki prowadzące do tego, że coś jest nie tak? Czy był trochę bardziej zdystansowany? A może to po prostu jego normalny sposób radzenia sobie z jakimkolwiek konfliktem lub konfrontacją?

Julia:
A historia staje się trochę bardziej szalona, ​​co wyjaśnię. Ale przez cały-

Krzysztof:
Dobra. Uwielbiamy tu szalone historie.

Julia:
O Boże. W całym związku był bardzo… powiedziałbym, że unika. Jestem bardziej z tego, że chcę to teraz naprawić, aby cały dzień nie został zrujnowany.

Krzysztof:
Czyli jest jak unikający styl przywiązania, a ty w tym momencie bardziej skłaniasz się ku lękowemu typowi przywiązania?

Julia:
Absolutnie. Tak. Ponieważ byłem-

Krzysztof:
Dobra. Cóż, to najczęstsza sytuacja, jaką widzimy.

Julia:
Tak. I nie ma problemu ze spędzaniem godzin nie odpowiadając, a nawet dzień. Nie przekroczyłbym 24 godzin. Ponieważ w tamtym momencie byłam tak niespokojna, że ​​bardzo się denerwowałam.

Krzysztof:
Widzisz, jestem taki jak ty. Nie sądzę, że mógłbym to zrobić. Czuję, że lubię naturalną komunikację, ciągłe gadanie. Nie rozumiem, dlaczego niektórzy ludzie potrzebują od dwóch do trzech dni przerwy na milczenie. Dla mnie, jeśli jesteś w związku, wydaje się to po prostu dziwne. Ale niektórzy ludzie właśnie tacy są.

Julia:
Tak, co jest dla mnie szalone. Cóż, szczególnie, jeśli dzieje się sytuacja. Ponieważ wierzę w zdrowe przestrzenie, szczególnie w tym programie teraz. To jak, OK, przestrzeń jest dobra. Ale dwa, trzy dni-

Krzysztof:
Jest taki-

Julia:
To trochę jak: Co?

Krzysztof:
Dobrze. To za dużo miejsca.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Cóż, w tym momencie staje się również prawie brak szacunku. Celowo nie rozmawiają ze mną w związku. Coś jest naprawdę nie tak. A ty po prostu próbujesz to naprawić, więc całkowicie widzę, skąd pochodzisz.

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie). Oto, gdzie nasze zerwanie stało się trochę interesujące. Więc później-

Krzysztof:
Dobra, przejdźmy do dobrego-

Julia:
Cóż, to właściwie nie jest dobre.

Jakie są Twoje szanse na odzyskanie byłego chłopaka?

Krzysztof:
Cóż, tak. Tak.

Julia:
Więc-

Krzysztof:
Ale to właśnie są dobra do powrotu do zdrowia byłego chłopaka.

Julia:
TAk. Tak. Więc nie przyjąłem tego zbyt dobrze, że próbuje to zrobić przez telefon, więc pomyślałem: Wiesz co? Zasługuję w tym na większy szacunek. Przychodzę do twojego domu. Więc-

Krzysztof:
Och, wiedziałem, że to powiesz. Wiedziałam.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Wiedziałem, że zrobisz całą tę szaloną rzecz w stylu byłej dziewczyny.

Julia:
Tak. TAk.

Krzysztof:
Dobra. To jest fajne. Zróbmy to. Więc jak to poszło?

Julia:
Ponieważ wcześniej, kiedy walczyliśmy, prawdopodobnie raz to zrobiłem. Tam, gdzie się pojawiłem, a potem rozmawialiśmy o tym i wydawało się to w porządku, przez około miesiąc, a potem znowu staliśmy się niepewnie z powodu czegoś zupełnie głupiego lub przypadkowego, stylu nieporozumień, wszystko to. I wróciliśmy do walki.

Julia:
Więc kiedy w końcu się rozstanie, bo pomyślałem: Jesteś pewien? Mówisz poważnie? Przez telefon przed pojawieniem się. A on jest jak . Tak, jestem pewny. Nie mogę tego dłużej robić. Ale powiedziałem-

Krzysztof:
Więc jest to-

Julia:
Wiesz co?

Krzysztof:
Więc robi to osobiście. Dosłownie mówi ci to, patrząc ci w oczy.

Julia:
Nie, nadal przez telefon. I tak powiedziałem-

Krzysztof:
Och, więc wciąż rozmawia przez telefon.

Julia:
Wiesz co? Idę… Tak.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
Więc idę… prosto w twarz.

Krzysztof:
Więc najpierw zadzwonisz do niego, zanim przyjedziesz? Nie pojawiłeś się po prostu niezapowiedziany.

Julia:
TAk.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
TAk.

Krzysztof:
Widzisz, to nie jest takie złe-

Julia:
ja w zasadzie-

Krzysztof:
Tak jak myślałem, Julie.

Julia:
Cóż, nie sądził, że przyjdę.

Krzysztof:
Myślałem, że po prostu się pojawisz.

Julia:
Nie, zrobiłem. Nie sądził, że mówię naprawdę poważnie.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
Myślał, że wciąż jestem w moim domu. I dosłownie, jestem 10 minut od twojego domu.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
I grozi, że będzie, jakby mnie tu nie było. Odejdę. Nie znajdziesz mnie. Jestem jak, nie. Usiądę na zewnątrz i spotkasz się ze mną na zewnątrz.

Krzysztof:
Och, jesteś bardzo zdeterminowany, aby osobiście złamać sobie serce, myślę, że to intrygująca część tego. Dobra.

Julia:
TAk.

Krzysztof:
Więc co się dzieje?

Julia:
Ponieważ część mnie myślała, że ​​to będzie poważne. Myślałem, że to będzie jedna z tych walk, w których, okej, widzisz mnie… Okej, zamierzasz się cofnąć czy coś. Ale nie, wciąż był poważny. Zatrzymałem się, wszedł do mojego samochodu. Zapytałem go ponownie: Czy poważnie myślisz o zerwaniu?

Julia:
W tym momencie po prostu nie może się doczekać. Nawet na mnie nie patrzy. A on po prostu tak: Tak. Nie mogę tego zrobić. Spójrz na to, co robisz. Nie szanujesz mojej przestrzeni ani mojej prywatności. A ja na to: Właśnie zerwałeś ze mną, koleś, przez telefon. Myślę, że wyszło przez okno. Tak wtedy wyglądało moje myślenie.

Krzysztof:
Dobrze. Cóż, to normalne myśli.

Julia:
I wciąż powtarza to samo. Nie widzę w tym przyszłości. Nie widzę przyszłości z kimś, z kim ciągle walczę.

Krzysztof:
Dobra. Więc masz-

Julia:
To jest kiedy-

Krzysztof:
Twoje serce złamane osobiście.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
Ale on wciąż mówił: „Och, napisz do mnie, kiedy wrócisz do domu”. Chcę się upewnić, że wszystko w porządku. A ja po prostu OK… Ale następnego dnia nic.

Krzysztof:
Dobrze. Cóż, to właśnie mam powiedzieć. To prawdopodobnie sprawi, że poczuje się dobrze, jakbym nadal trochę się troszczył, ale chcę mojej prywatności.

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie).

Krzysztof:
Dobra. Więc teraz zaczyna się silny marsz w górę, aby je odzyskać lub określić, czy chcesz je odzyskać. Tak więc większość ludzi, którzy znajdują Ex-Boyfriend Recovery, The Ex-Recovery Program lub grupę na Facebooku, przychodzi do nas po szaleńczym wyszukiwaniu w Google. Przeszukują w Google wszystko, co jest związane z odzyskaniem byłych, lub, Hej, co to znaczy, kiedy to mówi? A potem w końcu znajdujesz stronę internetową i okopujesz się w milionach artykułów.

Krzysztof:
Niektórzy robią to przez YouTube. Po prostu robią to samo. Jaka była Twoja podróż do poznawania naszej metody?

Julia:
A więc po dwóch tygodniach szaleństwa, wciąż po zerwaniu. Tak, bo wciąż myślałem: Daj mu dzień lub dwa. Potem nadal patrz, co się dzieje, a nawet przeprosiłem za rzeczy. Pomyślałem: przepraszam i tak dalej, ale wciąż wysadziłem jego telefon. Więc w końcu nadszedł dzień, w którym po prostu w ogóle do mnie nie napisał. To był zwykły tekst bez zimna i pomyślałem, że nie mogę tego zrobić. Więc wygooglowałem coś w stylu . Albo coś o przyszłości… Nie widzi ze mną przyszłości.

Krzysztof:
Dobrze. Dobra. Tak tak.

Julia:
I tak pojawiło się Ex-Recovery, z jednym artykułem, który, jak sądzę, dotknąłeś podstawy na ten temat.

Krzysztof:
Tak.

Julia:
I wtedy zacząłem to czytać. Tak.

Krzysztof:
W porządku. Więc w końcu to przeczytałeś. Zdecydowałeś się zanurzyć i dostać się do grupy na Facebooku i rozpocząć proces i program, którego staramy się uczyć. A ja mówię „spróbuj”, bo nie wszyscy słuchają tego, czego staramy się uczyć. Jak przebiegła ta podróż? Poznasz zasadę braku kontaktu i wszystko, co trzeba zrobić w ramach zasady braku kontaktu?

Julia:
Co ciekawe, słyszałem o zasadzie braku kontaktu przed laty. Tylko ta podstawa. I tak byłem tego świadomy. Nigdy tak naprawdę nie praktykowałem tego w pełni, ponieważ lata temu, kiedy zdecydowałem, że brak kontaktu z kimś, po prostu przekształciło się to w nieokreślony brak kontaktu, o którym nie myślałem.

Julia:
Więc nigdy tego nie zrobiłem, żeby odzyskać byłego. Więc kiedy przeglądałem twoje artykuły, widzę coraz więcej artykułów, zwłaszcza brak kontaktu, a wtedy zobaczyłem program. Tam, gdzie jest po prostu, pozwól mi wykonać skok wiary. Ponieważ miał tak wiele rzeczy, które zaoferowałeś. Nie tylko program, e-book, ale także coaching był jego częścią, jeśli chciałem-

Krzysztof:
Dobrze. Łapiesz to-

Julia:
A potem grupa na Facebooku.

Krzysztof:
Dobrze. Otrzymasz tę zniżkę na coaching, jeśli chcesz prowadzić coaching. Otrzymasz grupę na Facebooku. Jest aspekt audio. Jest PDF… Jest tam mnóstwo rzeczy. Ale oczywiście dostajesz się tam i prawdopodobnie jest to przeciążenie informacjami. Za dużo rzeczy sobie wyobrażam.

Julia:
To jest.

Krzysztof:
Tak.

światowa miłość do tarota

Julia:
To było w pewnym sensie bardzo onieśmielające. Jak, o Boże. Co to jest?

Krzysztof:
Dobrze. Dobrze.

Julia:
Ale w pierwszym tygodniu próbując się w to wciągnąć, nie będę kłamać, to było takie trudne. Właściwie trzy tygodnie. Nie będę kłamać. Ale tak.

Krzysztof:
Więc kiedy mówisz wejdź w to, czy masz na myśli po prostu przejście przez zasadę braku kontaktu bez jej łamania? Lub nawet po prostu przeczytaj niektóre treści w programie i myśląc, że to za dużo.

Julia:
Cóż, myślę, że to bardziej zasada braku kontaktu. Lektura materiałów programowych pomogła trochę złagodzić mój niepokój. Ale to tylko brak kontaktu, rozpoczęcie go. Ponieważ przed tym okresem codziennie rozmawiałem z moim byłym.

Krzysztof:
W porządku. Więc to był wzór-

Julia:
Chyba że-

Krzysztof:
O związku. Rozmawiasz każdego dnia.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Teraz zastosowałeś zasadę braku kontaktu. Jak długo postanowiłeś to zrobić? Jakie ramy czasowe? Czy byłeś dość standardową regułą 30 dni?

Julia:
Miałem 45 dni od oceny. Tak.

Krzysztof:
W porządku, w porządku. Więc 45 dni. Masz dużo czasu, zanim znowu porozmawiasz ze swoim byłym. Czy miałeś po drodze jakieś czkawki? Gdzie złamałeś się w dniu 15 lub jakoś tak.

Julia:
Więc kiedy zacząłem, zepsułem dzień… Chcę powiedzieć, że siedem.

Krzysztof:
Dobra. Zrobiłeś to tydzień.

Julia:
Dzień siódmy.

Krzysztof:
Gratulacje. Więc musiałeś zacząć od nowa.

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie).

Krzysztof:
Mam nadzieję, że zacząłeś od nowa. I co-

Julia:
Nie, zrobiłem. Zrobiłem. Tak.

Krzysztof:
Dobra. Dlatego też próbuję wyłowić odpowiedź… Ale nie chcę wpływać na twoją odpowiedź. Ponieważ to jest coś-

Julia:
Nie, rozumiem.

Krzysztof:
Myślę, że to naprawdę ważne. Czy w którymkolwiek momencie zasady braku kontaktu skupiłeś się bardziej na sobie lub na swoim byłym? Czy przez cały czas trwania zasady braku kontaktu zawsze skupiał się na twoim byłym? A może był kiedyś okres przejściowy, w którym zacząłeś, wiesz co? Skoncentruję się trochę na sobie.

Julia:
Tak więc początkowy brak kontaktu zdecydowanie koncentrował się na moim byłym. Zdecydowanie tak było. Ale potem prawdopodobnie po dwóch i pół tygodnia, wtedy zacząłem skupiać się na sobie.

Krzysztof:
A potem, kiedy mówisz, zmieniając ostrość-

Julia:
Więc wychodź więcej.

Krzysztof:
W porządku. A więc wychodzenie więcej… Jakie były inne rzeczy, które zrobiłeś, aby skupić się na sobie?

Julia:
Właściwie pod względem pracy zacząłem pracować na trochę więcej zmian niż normalnie. Tylko po to, aby pomóc w pozbyciu się niektórych długów, które narosły mi na kartach kredytowych, czy jakakolwiek by nie była. Ale zacznij też oszczędzać. Więc praca była tego częścią. Przyjaciele, bo przez związek było więcej, więc byliśmy ciągle razem. I spędzałem czas z przyjaciółmi, ale nie tak często, jak powinienem. W zasadzie zaniedbałem tę część siebie w związku.

Julia:
Więc częściej wychodziłem z przyjaciółmi. Widząc też moją rodzinę. To też była rzecz. Więcej spędzać czas z moimi kuzynami i częściej się z nimi kontaktować. Widzę, jak wszystko było. Bo to tak, jakbym wyszedł z klatki.

Krzysztof:
W porządku. Więc można powiedzieć, że rok i miesiąc bycia w tym związku prawie pochłonął całe twoje życie.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Przynajmniej jeśli chodzi o ideę Trójcy Świętej, o której mówimy, ta część relacji lub ten filar to głównie twój były. Romantyczna strona rzeczy.

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie). TAk.

Krzysztof:
Więc po prostu próbujesz poszerzyć swoje horyzonty, że tak powiem.

Julia:
TAk.

Krzysztof:
Dobra. Czy zrobiłeś coś mądrego dla zdrowia? Więc dla mnie trening i inne rzeczy to świetny sposób na złagodzenie stresu. I wyobrażam sobie, że zasada braku kontaktu jest wyjątkowo stresującym okresem w twoim życiu. Czy chodziłeś na biegi? Chodziłeś na spacery? Czy chodziłeś na wędrówki? Nic podobnego? A może była to czysta strona bogactwa w twojej pracy, a także po prostu znalezienie wsparcia przez przyjaciół i rodzinę?

Julia:
Więc właściwie zacząłem znowu ćwiczyć. Bo na początku, kiedy poznałem swojego byłego, trenowałem, ale trochę odpadłem.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
A więc kiedy doszło do zerwania, zwłaszcza gdy byłem taki, muszę teraz bardziej się na mnie skupić i miałam cel dla siebie. Do tego czasu schudnę 40 funtów. Nic szalonego. Jednak nadal jestem w trakcie. Utrata kilogramów.

Krzysztof:
Cóż, 40 funtów to dużo do stracenia w krótkim czasie.

Julia:
Absolutnie. Ale wciąż nad tym pracuję, więc to dobrze.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
Ale wciąż miałem cel, aby przynajmniej zacząć od nowa. Zacząłem więc ćwiczyć z jednym z moich przyjaciół, który jest trenerem personalnym i właśnie go trenowałem wcześniej. Więc powiedział: Wracajmy na siłownię. I też pomógł.

Krzysztof:
Wspaniały.

Julia:
Jeśli chodzi o to, zaczniemy skopać tyłek.

Krzysztof:
Tak, kocham to. Kocham to. Dobra. Więc kolejnym pytaniem, które pragnę ci zadać, jest… Ponieważ tak naprawdę nie dotarliśmy jeszcze do dobrych rzeczy. Nie dotarliśmy do faktycznej próby odzyskania byłego. Nadal jesteśmy w fazie braku kontaktu. Ale czy był kiedykolwiek okres braku kontaktu, w którym przestajesz się tak bardzo martwić o odzyskanie byłego? I zamiast tego zacznij akceptować fakt, że możesz nigdy ich nie odzyskać?

Julia:
Tak. Ponieważ doszedłem do punktu, w którym, szczególnie w pamięci, ciągle myślałem wow. Ponieważ podczas braku kontaktu masz również małe życzenie, aby skontaktowali się z tobą w prawdziwym życiu, ale nie rozmawiasz z nimi. Więc pomyślałem: Cóż, jeśli ktoś tego nie robi, to czy w ogóle jestem dla nich wart ich czasu? Czy w ogóle jestem dla nich wart?

Julia:
Więc po tym, jak zobaczyłem, że tak naprawdę nic nie dostaję, pomyślałem: Cóż, dlaczego mam się stresować? Zwłaszcza, że ​​nigdy z nikim tak nie byłam. Więc dlaczego jest inny? Ale właśnie wtedy zacząłem postrzegać siebie w kategoriach tego, jak wyglądam, i tak naprawdę nie robiłem zdrowych rzeczy, takich jak prawidłowe odżywianie. Ponieważ tak naprawdę nie miałam apetytu, kiedy naprawdę się z nim rozłączyłam. I wtedy w końcu pomyślałem, że nie mogę tego zrobić. Muszę to przenieść z powrotem do siebie.

Julia:
Ponieważ to nie jest zdrowy sposób. A ja też byłam chora i zmęczona lękiem. I tak, kiedy zacząłem czytać coraz więcej twoich artykułów i oczywiście Facebook Lives, pomogło mi to trochę lepiej powiedzieć: OK, nie. Tu naprawdę chodzi o ciebie. Napisałem też kilka wpisów o tym, co czułem, a niektórzy członkowie byli bardzo zachęcający. I mówili: Nie, jesteś haczykiem. Jesteś dobry. Skoncentruj się na sobie. Rób dalej. Trzymaj się bez kontaktu.

Krzysztof:
Dobra. Dobrze. Więc masz te chwile, w których masz pęknięcie. A ty pytasz, czy to jest tego warte? Czy wszystko działa tak, jak powinno działać? Masz wątpliwości, przychodzisz do grupy na Facebooku i otrzymujesz prawie pewne potwierdzenie, że nie, jesteś na dobrej drodze. Tak trzymaj.

Julia:
TAk.

Krzysztof:
Dobra. Wiesz, co jest naprawdę interesujące w Twojej dotychczasowej sytuacji? Czy naprawdę uważam, że twój były w tym momencie unika? Co ciekawe w unikaniu, zazwyczaj nie zaczną za tobą tęsknić, dopóki nie poczują, że ruszyłeś dalej. Powodem tego jest to, że właśnie wtedy czują się bezpiecznie, romantyzując związek.

Krzysztof:
Więc robiąc wszystkie rzeczy, skupiając się na tobie, może się wydawać, że twój ex jedzie dalej. I może wtedy zaczynają za tobą tęsknić. Ale nie mogę się doczekać, aby dowiedzieć się, co dzieje się po regule braku kontaktu. Dlaczego więc nie weźmiemy tego stamtąd?

Julia:
Co ciekawe, powiedziałbym, że w 27 dniu mojego 45-dniowego braku kontaktu, on faktycznie skontaktował się ze mną z wiadomością tekstową. Naprawdę długi tekst, który również opublikowałem w grupie, ponieważ prawie zmusił mnie do złamania go, ale powiedziałem po prostu: Nie, nie, nie. Muszę się tego trzymać. Ale chciałem mieć opinie ludzi na ten temat. Trochę przepraszam za wszystko, co poszło nie tak w związku, a także za inne rzeczy. I wysłałem to wszystko do grupy, na przykład: Co o tym myślisz? Czy to jest tego warte?

Julia:
I wszyscy mówili: Nie. Nie łam tego. Nie miał złotego czynnika.

Krzysztof:
To pułapka.

Julia:
[niesłyszalne 00:24:00] To była pułapka. Zasadniczo czuł się winny za siebie, więc w zasadzie próbował się wyzbyć winy, ale tak naprawdę nie dbał o związek, jak sądzę.

Krzysztof:
Cóż, jeśli się nad tym zastanowić, to jego sposób na sprawienie, by poczuł się lepiej. Tak więc, jeśli potwierdzisz to odpowiedzią i powiesz: W porządku, dostaje to, czego szuka. I jest w porządku, fajnie. Teraz pójdę dalej.

Julia:
Tak. I tego nie zrozumiałem. Nie potwierdziłem tego. Trzymałem się bez kontaktu.

Krzysztof:
Dobry.

Julia:
Ale zasadniczo-

Krzysztof:
Jesteś taka dobra, Julie.

Julia:
Zignorowałem tę wiadomość. Nie jest to jednak łatwe.

Krzysztof:
Nie ja wiem.

Julia:
Nie było to łatwe, ale trzymałem się tego, ponieważ było po prostu w porządku… Cóż, skontaktowałem się z innym członkiem grupy. Bardzo mi pomagała. Ponieważ wiem, że są kumple do bitwy. Nie była moim pierwotnym kumplem do bitwy, ale jest bardzo zaangażowana, ponieważ wcześniej przeszła przez ten proces w swojej sytuacji. I chętnie odpowiadała na pytania. Więc wysłałem jej wiadomość, co było dla niej takie miłe, i powiedziałem jej: Cóż to znaczy? I takie tam. Na przykład, czy powinienem po prostu…

Julia:
A ona po prostu powiedziała: Nie. Nie rób tego. Nie. To pułapka. Nie rób tego. Trzymaj się swojego braku kontaktu. Masz to. Ale też w pewnym sensie może się wydawać, że działa. Więc pomyślałem: OK, to dobry znak. Ale potem, gdy minęły dni, a ja nadal nic nie dostałem po tym tekście, to było po prostu jak, Pieprzyć to. Chcę to z powrotem przenieść do siebie.

dom pani peregrine na osobliwy film dla dzieci

Julia:
Trudno to wytłumaczyć, ale kiedy dojdziesz do tego punktu, nie jest to konkretny obszar, w którym mógłbyś powiedzieć: Och, tak się stanie. To się naturalnie stało. Czas rzeczywiście pomógł. Jeśli chodzi o powiedzenie: Cóż, spójrz na to, co robię. Zauważyłem, że moje konto oszczędnościowe rośnie. Zauważyłem, że moja waga się zmienia. Zmieniał się wygląd mojego ciała i zacząłem publikować więcej w mediach społecznościowych.

Krzysztof:
Dobra. Myślę więc, że nazywamy to rozpędem. Naprawdę nabrałeś rozpędu we wszystkich innych obszarach swojego życia poza romantycznymi związkami. I oczywiście ma to wpływ na twoje romantyczne relacje. Tak więc w 27 dniu 45-dniowej zasady braku kontaktu, wyciąga rękę z ostateczną przerwą w tym tekście. Nie łamiesz tego. Idziesz dalej. Nabierasz rozpędu. Czy wyciąga rękę przed upływem 45 dni? A może to ty kończysz-

Julia:
Nie.

Krzysztof:
Musisz najpierw skontaktować się, gdy nie ma żadnego kontaktu?

Julia:
Najpierw muszę sięgnąć.

Krzysztof:
Piękny. Piękny. W porządku. Więc jak to idzie?

Julia:
Więc w tamtym momencie nadal byłem bardzo zdenerwowany. Ponieważ mój brak kontaktu się zakończył, myślę, że chcę powiedzieć w piątek, a po prostu zalecono, abym poczekał w poniedziałek. Zwłaszcza, że ​​mój brak kontaktu skończył się około Sylwestra, coś takiego.

Krzysztof:
Więc nie chcesz, żeby myślał, że wyciągasz rękę tylko z powodu Nowego Roku, więc po prostu poczekaj, aż jakiś dystans będzie… Więc tak naprawdę twój 45-dniowy brak kontaktu to 48, 49 dni.

Julia:
Tak. To było 49 dni, co jest trudne. Ponieważ w tym momencie już tęsknię za Świętem Dziękczynienia. Panna Boże Narodzenie. Więc teraz jest Nowy Rok, więc to jest jak, o mój Boże. Spędziliśmy trzy wakacje i te duże, kilka wakacji, nawet nie spędzając razem.

Krzysztof:
Więc czuję, że rok 2020 może być rokiem odrzucenia, jeśli kiedykolwiek będzie rok odrzucenia na wakacje-

Julia:
To prawda.

Krzysztof:
I mieliśmy COVID. Więc tak powinieneś na to spojrzeć. Nie, że przegapiłeś kilka wakacji. Prawdopodobnie przegapiłeś COVID lub coś takiego. Spójrz na to w ten sposób.

Julia:
Zabawne, że złapał COVID, kiedy nie byliśmy razem.

Krzysztof:
O tak. Widzieć? Jestem czytelnikiem w myślach, Julie.

Julia:
Ty jesteś. Ty jesteś. Jednak-

Krzysztof:
Dobra, w porządku. Więc do tego dojdziemy… Więc trzymaj się. Czy to później, kiedy zaczynasz z nim rozmawiać i dowiadujesz się, że miał COVID?

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
To było po mojej pierwszej wiadomości. Ponieważ mój pierwszy tekst, postanowiłem wysłać tekst haka. Hej… potrzebuję twojej rady w jakiejś sprawie.

Krzysztof:
Och, jak dama w niebezpieczeństwie.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
I zadziałało, prawda?

Julia:
Zadziałało. Cóż, na początku nie otrzymałem wiadomości od razu. Więc trochę przestraszyłem się, jak, co? Dobra… Po tak długim czasie, nieważne.

Krzysztof:
To normalne. To normalne.

Julia:
Ale w końcu odpowiedział… Tak. W końcu odpowiedział tego samego dnia, prawdopodobnie dwie godziny później. I powiedział: Och, hej, przepraszam. Po prostu przeradzam się w COVID. I tak się nauczyłem. Pomyślałem: Co?

Krzysztof:
Oh. Więc to był pierwszy tekst.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Odpowiedź na pierwszy tekst.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Wow.

Julia:
Więc prowadził z tym, a potem powiedział: Co się dzieje? I użyłem czegoś podobnego do porady sneakersów. Ponieważ wiedziałem, że był bardzo dużą głową sneakersów. Więc użyłem jednego z nich. I rzeczywiście dał mi bardzo pozytywną odpowiedź. Wysłał mi zrzuty ekranu z tenisówkami, które według niego będą na mnie dobrze wyglądać.

Krzysztof:
Och, więc włożył w to trochę myśli? Położył-

Julia:
On zrobił.

Krzysztof:
Niektórzy zastanawiali się nad tą odpowiedzią.

Julia:
Ale wystarczająco interesujące jest to, że zanim to zrobił, powiedział w zasadzie: Och, dla ciebie też szczęśliwego nowego roku. A ja byłem po prostu jak, w porządku…

Krzysztof:
Och, kiedy nie-

Julia:
Tak naprawdę nie odpowiedziałem na to.

Krzysztof:
Rozumiem.

Julia:
Tak ja-

Krzysztof:
Więc był zdenerwowany, że nie powiedziałeś mu szczęśliwego Nowego Roku w Nowy Rok.

Julia:
Dokładnie, a na dodatek powiedział: Czy to dla ciebie czy dla kogoś innego? Ale potem cofnął się i powiedział: „Nieważne, myślę, że to nie ma znaczenia”.

Krzysztof:
Cóż, to wszystko są świetne piosenki. To wyraźnie oznaki, że jest numerem jeden, bojąc się, że pójdziesz dalej. Po drugie, martwię się, że z nim nie rozmawiasz. Po trzecie, to pozytywna odpowiedź. Włożył w to myśl. Jak więc zareagowałeś na pytanie, czy to dla ciebie, czy dla kogoś innego?

Julia:
Nawet się tym nie zajmowałem. Bo ja też patrzyłem na to tak: Cóż, nie muszę. Ponieważ cofnął się i powiedział: Och, myślę, że to nie ma znaczenia. Więc byłem po prostu jak-

Krzysztof:
Dał ci-

Julia:
Chyba nie. Tak, zrobił. Więc odpowiedziałem… Wysłał zrzuty ekranu z tenisówkami, a nawet powiedział: Och, może powinieneś spróbować? Ponieważ twoje stopy są płaskie. I w mojej głowie myślę: Pamiętasz to? Ale zachowałem kontrolę emocjonalną, ponieważ nie chciałem przesadzać z tym. Więc zasadniczo powiedziałem: Och, dziękuję. Sprawdzę to. A potem odpowiedziałem również, że potrzebowałem czasu dla siebie, ponieważ doradzono mi, aby tak naprawdę nie ignorować faktu, że dotarł do mnie przez brak kontaktu z tym tekstem.

Krzysztof:
Cóż, myślę, że to dobra sztuczka.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Odkryłem, że to jest coś, co może dotyczyć tego wielkiego słonia w pokoju, kiedy ponownie się z nim skontaktujesz w naprawdę sprytny sposób. Prawie podważa każdy rodzaj animozji, jaką będą mieli do ciebie. Jak się tym zająłeś? Po prostu mówiąc, że potrzebowałem czasu dla siebie?

Julia:
Tak. Tylko, że potrzebowałam czasu dla siebie, dziękuję. Muszę iść teraz na trening. A potem po prostu to zostawiłem. A on powiedział: OK, nie ma za co… Ale mogłem powiedzieć, że był trochę zdezorientowany. To było jak kropka-kropka-kropka… Ponieważ zwykle nigdy nie kończyłem rozmowy. To po prostu trwało, kiedy byliśmy razem.

Krzysztof:
Piękny. Więc wszystko gotowe, on otrzymuje sygnały, że jesteś trochę inny niż byłeś wcześniej.

Julia:
Mm-hmm (potwierdzenie).

Krzysztof:
W porządku. Fajne. Niech pociąg toczy się dalej. Więc co dzieje się dalej?

Julia:
Więc powiedziano mi, żebym nie wysyłał mu SMS-ów następnego dnia, co jest w porządku. Planowałem napisać drugi tekst za kilka dni, ale skończyło się na tym, że wysłał mi SMS-a następnego dnia. Więc on powiedział: Hej, pracujesz? I po prostu jestem zdezorientowany. Ponieważ byłem jak, OK… Ale wtedy po prostu powiedział mi, że był wcześniej z COVID. Więc myślę, że to dlatego, że musi przyjść do mojej pracy, ponieważ pracuję w medycynie.

Krzysztof:
Och, więc myśli, że musi zostać sprawdzony na COVID, a to jest jego sprytny sposób na zobaczenie cię?

Julia:
Tak. Chciałem więc ocenić, dlaczego, ale nadal zachować kontrolę pod względem dobrze, nie chcę też wyglądać na chętnego. Więc to było bardziej jak: Tak, jestem. Co tam? Bardzo proste, tak. I zaczął mnie widzieć.

Krzysztof:
Dobra. Więc chce cię od razu zobaczyć?

Julia:
Powiedział, chciałem zobaczyć, czy jesteś wolny. Tak.

Krzysztof:
W porządku.

Julia:
I to mnie zaskoczyło. Pomyślałem: Co? Ponieważ był po prostu-

Krzysztof:
Tak. To interesująca decyzja taktyczna z jego strony.

Julia:
Tak. Więc nie tylko prosi o spotkanie ze mną, ale także dodaje, że jego najlepszy przyjaciel w tym czasie był w jego mieszkaniu i rozmawiali o mnie. A ja byłem jak, och…

Krzysztof:
To jest dziwne.

Julia:
To bardzo dziwne. Więc w zasadzie wysłałem zrzut ekranu rozmowy, oczywiście, do grupy. Bo pomyślałem po prostu: Co mam zrobić?

Krzysztof:
Tak się cieszę, że mamy tę grupę.

Julia:
O mój Boże, tak. Ja też się cieszę. Więc wszyscy mówili: „Nie pomijaj łańcucha wartości”. Nie. Nie spotykaj go.

Krzysztof:
Tak, nie zamierzałem nic mówić. Ale pomyślałem, mam nadzieję, że go nie widziała.

Julia:
Nie zrobiłem. Ja nie. Więc w zasadzie odpowiedziałem grzecznie, ponieważ jeden z moderatorów dał mi sposób na odpowiedź, który był świetny. Zasadniczo powiedziała tylko: Och, po prostu powiedz, że jesteś zajęty, ale dam ci znać.

Krzysztof:
Och, to jest piękne.

Julia:
Prawie, jak dam ci znać.

Krzysztof:
To jak mem Chef Kids. Jest idealny.

Julia:
TAk. TAk. I tak zostawiłem to. A on na to: OK. Po prostu daj mi znać. I tam kończymy rozmowę. Nawet nie śledzę tego przez resztę dnia. Więc następnym razem, gdy mam wysłać drugiego SMS-a, wysłałem mu: Hej, czy mogę otrzymać rekomendację dotyczącą programów Netflix? Chcę się w coś wciągnąć po wyjściu z pracy.

Julia:
Pomyślałem więc, że dostanę coś negatywnego, ponieważ znowu nie odpowiedziałem mu od razu, jeśli chodzi o spotkanie, ale w rzeczywistości było to bardzo pozytywne. Był jak: Och, możesz sprawdzić jeden z tych programów…

Krzysztof:
Pomyślałem, że to będzie pozytywne. Bo jeśli się nad tym zastanowić, to, że on zainicjował tę próbę spotkania, a ty ładnie go odrzucasz, musi być rozczarowujące. Więc to prawie tak: Czekaj, ona nie chce mnie widzieć? I to go załamuje. Więc kiedy znowu się od ciebie odezwie, powie: Och, dzięki Bogu. Nadal jest zainteresowana. A więc tak. Więc jaki program Netflix polecił?

Julia:
Dokładnie zapomniałem nazwy, ale to była jedna z tych sytuacji gangów w Wielkiej Brytanii.

Krzysztof:
Peaky blinders?

Julia:
TAk.

Krzysztof:
Tak.

Julia:
Proszę bardzo.

Krzysztof:
Uwielbiam ten program.

Julia:
TAk. Więc byłem jak-

Krzysztof:
Oczywiście nie podobał ci się serial. Nie pamiętasz tego.

Julia:
Nawet tego nie sprawdziłem.

Krzysztof:
Oh okej.

Julia:
Nawet tego nie sprawdziłem.

Krzysztof:
W porządku. To poprostu-

Julia:
Zwykle jestem-

Krzysztof:
Środek do celu dla Ciebie.

Julia:
Tak, to było po prostu tak, och, po prostu chciałem wiedzieć… Ponieważ w tym samym czasie wcześniej i tak nie miałem czasu, żeby to sprawdzić, niezależnie od tego. Ponieważ wciąż pracowałem nad zdrowiem, dobrem i relacjami w trójcy, o której mówisz.

Krzysztof:
Dobrze.

Julia:
Byłem więc zajęty, nadal pracowałem, robiłem swoje, wszystko to. Więc nadal nie miałem nawet okazji tego sprawdzić. Ale zrobię to, obiecuję.

Krzysztof:
To złamana obietnica, Julie. Jestem prawie pewien, że nigdy tego nie sprawdzisz.

Julia:
Nie, obiecuję, że będę.

Krzysztof:
Nie składaj obietnic, których nie możesz dotrzymać. Nie, dobrze. W porządku. Czy to przekształciło się w trochę dłuższą rozmowę? Czy była to szybka, błyskawiczna rzecz typu Netflix?

Julia:
Więc to był po prostu szybki Netflix, ale co ciekawe, powiedziałem: OK, sprawdzę. Muszę uciekać. Cokolwiek. A potem jak to się nazywa… Tak to zostawił. Ale kilka dni później pojawił się w moim domu.

Krzysztof:
Łał. To jest-

Julia:
Tak, wiem.

Krzysztof:
Więc pojawił się w twoim domu kilka dni później? Więc zasadniczo pominął dla ciebie łańcuch wartości.

Julia:
Absolutnie.

Krzysztof:
W porządku. Więc co się dzieje? To robi się soczyste.

Julia:
Absolutnie. Oh okej. Dam ci znać. Daj mi tylko chwilę.

Krzysztof:
W porządku.

Julia:
Tak, więc wychodzę. Jestem w zasadzie ubrany iw ogóle. I tak przygotowuję się do robienia własnych rzeczy z moimi przyjaciółmi i tak dalej. Przepraszam… Daj mi chwilę.

Krzysztof:
Bez obaw. Wygląda na to, że chodzisz po mieszkaniu czy coś.

Julia:
Wyjaśnię dlaczego. Bo-

co się stało z poniedziałkową oceną wiekową?

Krzysztof:
O o.

Julia:
Musisz znać sytuację. Ale w zasadzie pojawiłem się w moich drzwiach. A to on, tylko mówi: Hej. A ja mówię Hej. Co Ty tutaj robisz? I myślę, że nie mogę mówić. Wychodzę za drzwi. Bo mam plany.

Krzysztof:
Jedziesz gdzieś. Tak.

Julia:
Ja jestem. Idę gdzieś. Więc w zasadzie zajmuje sekundę i mówi: Słuchaj, potrzebuję chwili… [niesłyszalne 00:38:06] OK. Naprawdę nie sądzę, że to mam, ale w tym momencie błaga.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
A więc pomyślałem: W porządku, w porządku. Więc wchodzi do środka. Oczywiście nadal stara się to fajnie grać, on mówi: Cóż, jak się masz? A ja na to: O tym chciałeś ze mną porozmawiać? Więc w zasadzie mówię, że radzę sobie dobrze. Wychodzę z tym a takim… Wszystko, dobrze? A on na to: Nie. Nie wszystko jest w porządku.

Krzysztof:
Oh.

Julia:
Więc mówię, OK.

Krzysztof:
Dobra.

Julia:
Tak. Więc się pojawia i zasadniczo mówi mi, że za mną tęskni. I w zasadzie [niesłyszalne 00:38:51] w tym momencie.

Krzysztof:
Zaczekaj, więc powiedz to jeszcze raz? Tak jakby zerwałeś.

Julia:
Och, w zasadzie się pojawił i powiedział mi, że żałuje zerwania.

Krzysztof:
Czy kiedykolwiek powiedział konkretnie, że chcę wrócić do siebie? A może po prostu naprawdę żałowałem swojej decyzji zerwania z tobą?

Julia:
Cóż, mówił więcej, więc tego żałuje. [niesłyszalne 00:39:21] kiedy mi to mówi. I nawet mówi, że chcę cię z powrotem.

Krzysztof:
Wow. Więc poszedł z opcją nuklearną. I byłeś taki, to wszystko, co kiedykolwiek chciałeś usłyszeć. Więc to jest po prostu...

Julia:
Absolutnie. On nawet nie jest typem. Więc właśnie-

Krzysztof:
Wow.

Julia:
Zdezorientowany w tym momencie. Jak, co do diabła?

Krzysztof:
Tak, to odważne posunięcie. Próbowałem już tego ruchu i za każdym razem wybucha mi w twarz. Ale myślę, że wybrał odpowiednią osobę, aby to zrobić. Więc zakładam, że się zgodziłeś, prawda?

Julia:
Więc nie od razu. Ponieważ w tym momencie było w porządku-

Krzysztof:
Spójrz na siebie.

Julia:
Bez odzyskania go. Tak, nie przeszkadzało mi, że go nie odzyskam. A jednocześnie nie chciałem wracać do tego samego [niesłyszalne 00:40:14], a już robiłem swoje i po prostu bardzo dobrze ze sobą. Więc to było po prostu więcej, więc faktycznie przedstawiłem ideę randki. Po prostu nowy początek. Zamiast tego umówmy się na randkę i zobaczmy, jak to idzie.

Krzysztof:
Wow. Wow, Julie. Więc uwielbiam to, co powiedziałeś, że nie masz nic przeciwko temu, że nie musiałeś go odzyskać. To mówi mi, że wiele tendencji lękowych, które miałeś wcześniej, nie jest już tak obecnych. Jestem pewien, że wkradają się w inne aspekty. To po prostu ludzka natura odczuwać niepokój, gdy nie reagują od razu i takie rzeczy. Ale to prawie wydaje się być prawdą. To jest takie niesamowite. Cóż za historia sukcesu.

Julia:
To było po prostu szalone, ponieważ naprawdę nie był typem, który kiedykolwiek to robił. Ale teraz, i nadal jesteśmy razem, właśnie pojawił się w moim mieszkaniu. Dlatego musiałem wyjść.

Krzysztof:
Rozumiem.

Julia:
Zasadniczo tak. Ale szło bardzo dobrze.

Krzysztof:
Więc pomyślałem, że to było coś… W porządku. Więc zrobimy to szybko, abyś mógł ponownie odwiedzić swojego chłopaka tutaj.

Julia:
Tak.

Krzysztof:
Ale tak, więc wow. Więc pojawił się w momencie, gdy rozmawialiśmy. To pierwszy raz, kiedy zdarzyło się to podczas wywiadu dotyczącego historii sukcesu.

Julia:
Wiem. To takie zabawne.

Krzysztof:
W porządku. Więc kiedy spojrzysz wstecz… I róbmy to jeszcze przez pięć minut. W porządku? A potem pozwolę ci odejść.

Julia:
Nie, tak. Oczywiście.

Krzysztof:
Kiedy spojrzysz wstecz na całą sytuację, jak myślisz, co było najważniejszym aspektem Twojego sukcesu? Że po prostu pojawił się i bezczelnie poprosił o powrót?

Julia:
Powiedziałbym, że przeniesienie uwagi z niego na siebie było bardzo ważne.

Krzysztof:
Tak. Jest to jedyny wzorzec, który jest zgodny z prawie wszystkimi historiami sukcesu. Myślę, że na przestrzeni lat była garstka, które były rodzajem fartuchów. Tak naprawdę nie odzyskali swoich byłych, robiąc dużo. Ale tak, uosobiłeś wszystko, co powinieneś był zrobić. Zrobiłeś to tak dobrze. Powinieneś więc czuć się z siebie niezwykle dumny.

Krzysztof:
I oczywiście nadal jesteście razem. Pojawia się teraz, próbując przerwać naszą rozmowę.

Julia:
Wiem.

Krzysztof:
Prawdopodobnie będzie jak: Z kim rozmawiasz? I powiesz: Och, to praca.

Julia:
Tak. Ponieważ wcześniej próbował naciskać, co znowu, odkąd byliśmy razem… Kiedyś to ja planowałam i mówiłam okej, czy możemy się spotkać tym razem? Lub cokolwiek. Jest całkowicie przesunięty. Więc już go ostrzegłem-

Krzysztof:
Wow.

Julia:
Hej, będę na telekonferencji.

Krzysztof:
Och piękne. Piękny. Czy powiedziałbyś, że teraz jest lepiej niż w przeszłości?

Julia:
Och, absolutnie. 100%. Lepsza komunikacja-

Krzysztof:
Jak długo jesteście z powrotem razem? Kilka miesięcy?

Julia:
Około miesiąca.

Krzysztof:
Ok, około miesiąca.

Julia:
Około miesiąca. Więc nadal jest świeży, ale zauważyłem różnice od pierwszego przejścia.

Krzysztof:
To wspaniale.

Julia:
Ponieważ komunikacja jest lepsza.

Krzysztof:
To wspaniale.

Julia:
Do tego stopnia, że ​​nie czuję się już tylko uciążliwością, tak jak kiedyś. Bo znowu dużo by unikał. Ale teraz, gdy coś się wydarzy, zajmie się tym. A on powie-

Krzysztof:
Wow.

Julia:
Czy wszystko w porządku?

Krzysztof:
Wow. W zasadzie go oswoiłeś, co jest niesamowite.

Julia:
Tak. Z twoją pomocą.

Krzysztof:
O nie. Zrobiłeś to wszystko. Po prostu napisałem wszystkie artykuły i inne rzeczy, które prawdopodobnie cię zainspirowały. Ale to ty wykonałeś ciężką pracę.

Julia:
Cóż, to pomogło, podobnie jak filmy na YouTube. Ponieważ dosłownie, rozmawialiśmy już wcześniej o rozstaniu i o tym, co jego umysł był w tym czasie. I faktycznie sprawdził wiele twoich filmów, takich jak Dumpers Remorse i tak dalej. A ja na to, to takie zabawne.

Krzysztof:
Tak. Cóż, nie zmyślam.

Julia:
Jak rzeczy po prostu się układają.

Krzysztof:
Ludzie myślą, że po prostu wyciągam go z kapelusza. Więc twoja sytuacja jest naprawdę fajna, ponieważ jesteś kimś, kto zrobił wszystko we właściwy sposób i osiągnął dokładnie taki wynik, jakiego chcieli. Co sprawia, że ​​jestem bardzo, bardzo szczęśliwy z twojego powodu. I jestem pewien, że ty też cię uszczęśliwia.

Julia:
Tak, naprawdę.

Krzysztof:
Więc czy są jakieś ostatnie myśli, które masz do kogoś, kto słucha rozpadu, który może traci trochę nadziei? Ponieważ myślę, że wiele osób jest w takim stanie umysłu, w jakim są, czy to jest tego warte? Czy to zadziała? Co byś powiedział komuś takiemu?

Julia:
Cóż, powiedziałbym, że warto, niezależnie od tego, czy dostaniesz swojego byłego, czy nie. Ponieważ w tym samym czasie odkrywasz siebie i myślę, że to również jest główny składnik tego procesu. Nie tylko były powrót. Oczywiście wspaniale jest go odzyskać, ale uważam, że najważniejsze jest skupienie się na sobie i poprawienie swojego samopoczucia.

Julia:
Ponieważ jeśli jesteś tak rozkojarzony i po prostu robisz ten proces, aby je odzyskać, to trochę brakuje aspektu Trójcy. I tak naprawdę nie kończysz pełnego programu. Więc kiedy-

Krzysztof:
Sam nie mógłbym tego lepiej powiedzieć.

Julia:
Tak. Dosłownie, kiedy to się dzieje, kiedy przenosi się z nich na ciebie, to bardzo pomaga. Nawet w trakcie, jeśli zdecydujesz się je odzyskać. To naprawdę przenosi się do nich jak: Och, może nie znałem jej tak bardzo, jak ja. I oczywiście stajesz się nową osobą dla większego dobra.

Krzysztof:
Zdumiewający. Dziękuję bardzo za przybycie.

Julia:
Dziękuję Ci. Bardzo to doceniam.